ból i gorycz. Nienawiśc do całego otoczenia. To Twoje codzienne odczucia. Niebedę cie pocieszac ani powtarzać utartych niczym jajko z cukrem słów i zdań. Doradze ci cos. Niezamykaj się na otoczenie. kup sobie worek treningowy i rekawice do tego. nienawiśc wyładujesz na worze. Niech spija twój pot i łzy. I pamiętaj- nieprowadz pamiętnika to niepomaga a dołuje z czasem. Miej swoje miejsce w domu-tylko swoje. I żyj, pracuj, rozmawiaj z ludźmi. Niezaniedbuj też meża on to też przezywa choć może udawać twardziela. Ale nie siedźcie na kanapie i nie wspominajcie głaskając brzuszek. wychodźcie na spacery w ustronne miejsca, w górym, na siłownię, na kolacje. To jest metoda przejścia. i niechodzi o to żeby zapomnieć-bo sie nie da ale żeby zacząc życ. Bo zapomniec że już zawsze bedzie się miało o jedno dziecko za mało się nie da. Trzymam kciuk.( tylko jeden bo jeden mi został) Cześć.

