Przepraszam, że tak późno, ale od dwóch tygodni się rehabilitujemy i czasami nie wiem w co ręce włożyć. Oczywiście my nadal nie odpuszczamy i liczę, że ten wyjazd nam wypali, więc my wciąż jesteśmy na TAK - dostosujemy się aczkolwiek nas będzie 4, więc dla nas coś większego by się przydało, bo ja jednak łóżeczko dla Mai będę musiała rozłożyć. Rozumiem, że już nic innego w grę nie wchodzi?
Zeberka - jakby coś służę pomocą, wiesz o czym mówię :**
A pod namiot to i chętnie ale jednak cieplejszy miesiąc poproszę :-)