• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

staraczki 2013 !

  • Starter tematu Starter tematu kamii150
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
a wogole muszę się pochwalić bo wczoraj jak wrociłam do domku to juz skonczyli budowac parter domku :) dzisiaj robią strop no i zbroja stal na schody więc w poniedziałek pewnie juz zaczną jechac z gora:) Normalnie tak szybko im to idzie ze szok!
 
reklama
Hej witam wszystkich!


ja wam trochę zazdroszczę tych budów i zamętu z tym związanego też bym tak chciała:zawstydzona/y:

Może kiedyś doczekam takiej chwili:-p
 
karola, nie marudź ! fajnie że szybko budują, my ciągle na pozwolenie czekamy

ja też z młodym miałam krwawe przeżycia ale najbardziej traumatyczne to wycinanie migdałków jak miał 1,5 roku na rękach mi go uśpili, tak mi zwiotczał, tylko oczka miał półprzymknęte, płakałam pod salą, bo miałam wrażenie, że mówił "mamo, po co mi to robisz" a potem jak się wybudzał i tak cichutko jeczał,a w buzi miał pełno krwi, do tej pory serce mi ściska
- nie życzę nikomu
ja jak młodemu cos się dzieje zamieniam się w matkę-lwicę, przy nim pełna mobilizacja, opatrunki, plasterki, nie mażę się i jemu to się udziela, widzi, ze mama twarda to i on
ale po fakcie puszcza mnie i przeżywam

beznadziejnie się czuję, od rana falstart- kluczyki młody mi zgubił gdzies w zabawkach, zamek w samochodzi mi zamarzł, musiałam z Tymem wracać do mieszknia, on nie wiedział o co chodzi, zaczął się rozbierać, ja szukałam odmrażacza, potem znów do samochodu, bidulek dreptal tymi nozkami za mną, spóźniłam się do pracy pol godz a jeszcze dzisiaj muszę siedziec do 16, brzuch mam jakiś wielki, jakas napęczniała się czuję, a ubrałam się mądra w obcisłą sukienkę i wyglądam jak w ciąży- staram się z biura nie wychodzić, wypiłam kawę bez mleka i mi niedobrze teraz, WRRRR niech się ten dzień już skończy
 
reklama
hejka.

zdrzemnełam sie....młoda jeszcze śpi. Wypad na sanki nas zabił i musiałam położyc sie przy niej.

męzul w pracy pojechał testować wyremontowany autokar, w sumie to ma nie długo wrócić....no i mamy jechać do teściów żeby córa pobawiła sie z kuzynostwem wiec Jord- napewno napisze ci jakieś opowiadanka z naszą ulubioną bohaterką.
Niestety jutro mężul wyjerzdza i znów bede kisła sama...no ale w poniedziałek przzyjeżdza moja siostra, ferie ma wiec zajmie sie troszke moim słonkiem a ja poleniu****ę troszke.

jeżeli chodzi o budowe domu to ja właśnie najbardziej bałam sie wykończeniówki....kasa kasa kasa. i że długo to bedzie trwało...a błedy wychodzą dopiero jak sie zamieszka a potem " mogliśmy zrobić tak a mogliśmy siak" no ale co nowe to nowe i też zazdroszcze bo my ciagle cos remontujemy ulepszamy i końca nie widać. no ale też pszczółka nie mała jest no nie?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry