Wisienka - super, ze serduszko zdrowe :-) A co do dyń to zazdroszczę :-) U mnie M jest własnie na etapie planów ugotowania kremu dyniowo-pomidorowego - natknęło Go tak po tym jak w weekend jedliśmy taki w restauracji - Stasiowi aż uszy się trzęsły - a jest raczej z tych nie jedzących dzieci ;-)
Jordgubbe - eee, 1,5 roku bez @ to tylko pozazdrościć! Ja nie miałam rok i skakałam pod niebiosa, bo moje kuzynki dostały juz po 2-3 miesiącach od porodu, ale widzę, ze niektóre i tak miały lepiej ode mnie ;-) Ty to ogólnie farciara jesteś
Bunny - myślę, że takie trolle to albo wlaśnie osoby chore, z róznymi zaburzeniami, albo np. nastolatki/nastolatkowie które mają z tego wielki fan.. Tak myslę, bo nic innego to mi do głowy nie przychodzi.. Tak czy inaczej normalne to nie jest..
Heh, tak czytam o niewstawaniu tych naszych facetów do dzieci i kurcze cos wtym jest ;-D Mój M praktycznie nigdy nawet nie drgnie, a potem mi wmawia (jak narzekam że jestem niewyspana), że On tez sie za każdym razem budził - no oszust i tyle
