Maluś mnie też się nie chce, Nadia jeszcze nie wykąpana, ok 18 zawsze się kapie i kolacja, a o 20 spać, a małż do pracy na 22

A co do teścia to weź go zrzuć ze schodów czy coś? Jeździ samochodem? Bo wiesz linka hamulcowa może się przetrzeć i pękać
Agniecha jakieś choróbska podłe podopadały wszystkich.
Kobietka będzie dobrze
Wanda spadek nadziei to dopiero jak @ przychodzi pamiętaj!! Trzymam mimo wszystko &&&&&&&&. Zostań zostań z nami
Anula1988 witaj, widzę, że ten sam rocznik jesteśmy

Miło, że dołączasz.
Agniecha przykro mi, następny cykl jest Wasz :*
Agniecha, wiki a ja pryejedam czasami przez Wrocław, bo mąż ma rodzinę pod Wałbrzychem

Teraz w święta tam jedziemy, przepiękne miasto Wrocław.
Piaska Ty żyjesz na forum? Jak miło

Dawno Cię nie było
NAtkusia mój mąż też miał Banana na twarzy cały dzień jak tylko się dowiedział
Ja dzisiaj od rana z młodą wojowałam, małż wstał o 11:45, a na 12 jechaliśmy do mojego ojca. Piekłam dzisiaj te babeczki z disneya z autami i powiem Wam, że te takie zwykłe są dużo lepsze, te jakieś takie malutkie i ten krem niezbyt dobry, niby jagodowy, ale tak jakoś mi nie smakowały. Ale Nadia chyba ze 4 pochłonęła

Teraz dziecko bawi się... komputerem. Starym takim złomkiem, który miał byc do wywalenie i sobie go rozkłada na części pierwsze. Oczywiście mąż wyciągnął to czym mogłaby sobie zrobić krzywdę, ale obudowy już prawie nie ma

Ja nie wiem kim ona będzie w przyszłości.
