Dziewczyny, co do lekarza i szpitala, to nigdy nie ma pewności. Zawsze może zdarzyć się urlop, czy wyjazd na konferencję np i nie będzie go przy porodzie. Ale z tego co wiem, to lekarze "przekazują" sobie pacjentki, tzn. mówią, że ich pacjentka przyjedzie rodzić i wtedy są traktowane inaczej. Tylko trzeba się zorientować jak jest w danym szpitalu.
U nas w mieście są dwie prywatne kliniki. Tam raczej wszystkich traktują po ludzku. Ale za poród trzeba zapłacić ok 2000 - 2500 zł. Zależy czy naturalnie, czy cc. No i chodzić od któregoś tygodnia też trzeba tam. Ale ja i tak planuję chodzić prywatnie. Różnicę w traktowaniu widać z daleka. Ech... szkoda, że tak jest. I po co nam te składki?