Poziomk@ - wtedy poroniłam, bo była wada zarodka, od początku nie było dobrze, na pierwszym USG mi powiedziała, że pęcherzyk jest za mały w stosunku do zarodka i dlatego na pewno się nie udało :-( Teraz staraliśmy się 6 cykli i dopiero byłam 2 tyg temu u gin, żeby z nią pogadac co dalej robić. No i kazała mi zrobić badania krwi w 3-6dniu cyklu, mam listę co dokładnie mam zrobić. A że wczoraj przyszła już @ to w tym tyg polecę porobić badania. I zaczął się właśnie 7 cykl starań. Moja gin powiedziała, że zdrowe pary, którym wychodzą dobrze badania starają się do roku. Dopiero po roku czasu zaczyna się konkretne badania i leczenie. Oczywiście jak u niej byłam 2 tyg temu to akurat był 12 dc i zrobiła USG, wyszło, że nie ma żadnego pęcherzyka i że albo owu już była albo, że w ogóle jej nie było i już nie będzie :-( A wiem, że 3 mce temu na pewno pęcherzyk był i pękł, (bo akurat trafiłam do szpitala ze strasznymi bólami brzucha, podejrzewali wyrostek, ale wyszło, że to bóle owulacyjne, wtedy wszystkie badania mi porobili łącznie z USG) więc może to był jednorazowy cykl bezowulacyjny?? Załamana jestem tym wszystkim.
Jestem u rodziców własnie i idę się opalać, muszę korzystać ze słoneczka, bo już koniec sierpnia! :-)
A w ogóle to wkurzyłam się! Nie ma już żadnych fajnych ofert wakacji, w terminie, który by nas interesował!!!
