Witam kobitki, dzisiaj również porannie mimo, iż do pracy iść nie trzeba

Ale dziecię do przedszkola trzeba zaprowadzić, a później zająć się robieniem tortu - jutro Nadia ma urodzinki i imprezkę trzeba naszykować

Ale co by to był za dzień bez BB. Wczoraj Was podczytywałam, ale nie miałam czasu zbytnio, żeby poodpisywać
Widziałam, że pisałyście o dzieciństwie, ja niestety też nie miałam wesoło. Jak miałam 9 lat to straciłam mamę ;( zostałam z ojcem, który był bardzo wymagający i myślał, że wszystko da się załatwić prezentem. Pamiętaj, jak przychodziła do nas jego matka, żeby mu posprzątać w pokoju i ugotować obiad - tak tak, synusiowi prała, gotowała, sprzątała - ja musiałam sama dla siebie wszystko robić. A od skończenia liceum zaczęłam pracę, najpierw przez całe wakacje, a później weekendowo, a w tygodniu studia. Dzieciństwo wspominam niezbyt dobrze, mój ojciec był bardzo surowy i z resztą do tej pory próbuje mi pokazać swoją wyższość i dyktować moim życiem. Wiecie czego nie zapomnę? Jak do niego zadzwoniłam ze szpitala będąc w 7 t.c., że jestem w szpitalu i jestem w ciąży, a jego pierwsze słowa: "tylko, żebyś teraz szkoły nie zawaliła przez to" (byłam na 2gim roku studiów). Co prawda teraz jest ukochanym dziadkiem i ma 1000% więcej serca i cierpliwości i miłości do wnuczki niż do mnie, za co poniekąd jestem mu wdzięczna, bo Nadia za nim w ogień pójdzie. Ehhhh to tak w skrócie
Co do
ikony grupy super jestem jak najbardziej za

a co do zamkniętej grupy jestem za!!
Phoebe mimo wszystko cichutko trzymam &&&
Paulinka88 gratuluję II
Co do dzieci i ich zachowań to niestety z Nadią też są problemy. Najpierw okazało się, że ma duże problemy z migdałami i ma bardzo pogorszony słuch, przez co laryngolog powiedziała, że jak słabo słyszy to dlatego jest nerwowa i taka nadpobudliwa, dodatkowo chodzimy, a właściwie zaczęliśmy chodzić z nią do psychologa, bo wcześniej usłyszeliśmy, że mogą to być początki ADHD (również od psychologa), także niestety w październiku czeka nas kolejna wizyta, a dziś wizyta u laryngologa. Trochę boję się, jjak to będzie jak urodzi się drugie maleństwo, czy Nadia nie będzie za bardzo zazdrosna, czy nie będzie próbowała robić jemu/jej krzywdy. Niestety dzieci w przedszkolu potrafi uderzyć. Od września zmieniła przedszkole i tak jakby gorzej reaguje na nie niż na poprzednie

Ale zobaczymy co czas pokaże, bo w sumie dwa tyg siedziała chora w domu. Zachowania ma też agresywne ,w stosunku do mnie przede wszystkim - bije, kopie, szarpie i robi to z nielada satysfakcją, cieszy się z tego, a jak dostanie kare, albo mówię, że nie wolno to najpierw nic sobie z tego nie robi, a później takie histerie odstawia jakby ją ktoś mordował - ale to tak co najmniej. Zdarzyło jej się dostać klapa, z czego dumna nie jestem, ale uwierzcie mi potrafi człowieka doprowadzić do takiego stanu, że czasami ja sama z nerwów się trzęsę i płaczę, bo nie mogę jej opanować. A ma dopiero 3 lata. W jej zachowaniu najgorsze jest to, że później przybiega i płacze i krzyczy ""mamo przytul", a ja oczywiście staram się twardo jej tłumaczyć, że źle zrobiła, ale ona na siłę jak to się mówi drzwiami i oknami przytula się i pcha się na kolana, aż oderwać jej od siebie nie można...
Dobra uciekam budzić mojego dzidziusia i zaprowadzę ją do przedszkola. Postaram się dzisiaj zajrzeć do Was jak zrobię torta, może jeszcze przed laryngologiem się uda (na 15:40 jedziemy), aaa i prezent muszę kupić młodej na urodzinki

Chcemy jej kupić kołdrę dla niej już tylko taką fajną antyalergiczną (bo niestety po skazie białkowej też inne objawy alergii się pojawiają

)
Paaa miłego dnia
