Lisica, no niestety, gówniana na ta luteina, ja biorę juz w sumie 10 tygodni i mam dosc, strasznie jestem podrazniona :/
Motylku, ja nie pomogę, 1 rocznica jeszcze przede mną

I cieszę się, ze spędzimy ją już we 3

Wiem, wiem, już nie czytam nie myslę.
Tak rozkminiłam, chorób są setki, wiele takich, których nie widać na USG, wiele pojawia się w trakcie porodu, nie mówiąc już o tym co po porodzie... I nie ma na swiecie kobiety, która na 100% może byc pewna, ze ma zdrowe dziecko.. Więc po cholerę ja to rozkminiam? Nawet jak te 3 wady genetyczne zostaną wykluczone to zostają setki innych zagrozen, o których nikt nie mysli.. Więc ja też odpuszczam, bo i tak będzie co ma być.
Justyna, jak tam po wizycie?
Dominika, i Ty też się chwal!
