reklama

Staraczki 2014 :)

Wiem Asieńko zdaje sobie z tego wszystkiego sprawę ..
Dlatego chcę poznać waszą opinię zanim zrobię jakieś głupstwo bo wiecie że przez jakiś czas dręczyłam go tym że chcę mieć dzidziusia ale to był czas po tym jak straciłam maleństwo i moja psychika była w złym stanie ..
Ochłonęłam, dałam sobie spokój bo uznałam że dziecko trzeba zaplanować i mieć do tego jasną sytuację a nasza będzie wyklarowana dopiero w styczniu dlatego odpuściłam ale znów to wróciło.. Znowu sobie miejsca znalezć nie mogę bo non stop o tym myślę czy zaczynać tą rozmowę..
 
reklama
Karolcia może jakąś prace sobie poszukaj :-) chociaż tak na jakiś czas. Zajmiesz sie czymś i nie będziesz myśleć, a potem dodatkowy As w rękawie, że macierzyński będziesz miała płatny. I zaś budrzet domowy będzie wyższy.
 
Karolcia, ja myślę tak jak AsiaSzw, starania o dziecko zacznij od pojęcia do jakiejkolwiek pracy na umowę. My z M. mamy naprawdę dobra sytuacje, mieszkamy na swoim w planie kupno działki, jakieś oszczędności oboje pracujemy a i tak M. się długo bronił przed 2-gim. A dziecko kosztuje nie tylko pampersy i lepiej nie myśleć ze jakoś to będzie. Ja nawet scenariusz mam ze znikam ja lub M. i jak to 2-gie pociągnie całość jakby co...

...ja ostatni rok poświeciłam na siebie, depilacja laserowa ;-), kilka poprawek z ząbkami, kreska na oku, troszkę kondycje poprawiłam i wagę ze lepsza niż przed córka ;-) i co tylko wymusiłam to robiłam no i rok zleciał
 
Ostatnia edycja:
Karolcia, Kochana jak dacie radę, to starajcie się i życzę Wam, abyście mieli 3-cie dziecko :) MI się też marzy, ale wolę najpierw ułożyć sobie życie. Chce wyjechać jak najdalej stąd. Nie da się nie denerwować jak takie coś jak moja teściowa cały czas uprzykrza nam życie. Zostawi nas jak wyjedziemy, albo jak z M rozstaniemy się. Pierwsza opcja na pewno za jakiś czas będzie, a ta druga, to po moim trupie teściowa zobaczy mój rozwód z M.

Jussastar, jeżeli ponoć łatwo w ciąże zajść w górach, to nasza Kochana Asia będzie niedługo mamusią :D

Asia, dziękuję :* Muszę spróbować, bo nie wyrobie.

Blair, za 2 tygodnie męża numer będzie nieaktywny, bo abonament się zmienia, a nowego nie dostanie. Zastanawiam się nad swoim numerem, czy zmienić. ciekawa jestem ile kosztuje taka zmiana. Mam abonament. Mąż najważniejszy :) Też chciałabym tak spędzić z moim weekend, ale może za jakiś czas nam się uda :)

Motylku, &&&&&&&& za betkę :*:*

Lidia, &&&&&&& za pozytywny wynik :)

Gosia, tak dziecko kosztuje, ale nie można tylko na to patrzeć. Jeżeli się pragnie dziecka z całego serca, to zawsze pieniądze się znajdą :)
 
O tak dziewczyny powiem wam z jakim skutkiem się dzzieci robi w Górach :) już niebawem

Maluś kochana jesteś!!!!!! Złota dziewczyna. Będziesz miała trzecie. Podoba mi się twój tok myślenia! Buziak

Ale uważam jak Gosia03 ! Trzeba mieć zaplecze finansowe. W pierwszej ciąży go nie miałam i wiem jak było ciężko nigdy nie pozwoliłabym sobie na to żeby przechodzić to jeszcze raz w taki sposób. Nie raz się zastanawiałam co do gara włożyć.
Nigdyyyyy!!!!!!

Ale zmusiło do myślenia i też jak Gosia mieszkanie swoje, stała praca, ja jeszcze mam działalność i na swoim też pracuję. Inaczej bym się nie zdecydowała. A i powiem szczerze życie różnie się układa i zanim się zdecydowałam to musiałam być pewna czy jeśli zostane sama nieważne z jakiego powodu to czy sobie dam rade. Inne myślenie jest dla mnie nieodpowiedzialne poprostu.
 
Ostatnia edycja:
Malusiolka - tylko pragnąc muszą oboje, bo wiesz jak się sos potem odpukać posypie to będą wypominki i zaczepki, ja nie znam waszej sytuacji ;-) pisze jak ja osobiście bym zrobiła, bo pragnienie pragnieniem a z kasa jakoś lżej...
 
Dziewczyny my nie mam aż tak tragicznej sytuacji bo R pracuje na kopalni i ma stałe zatrudnienie , ja otrzymuję alimenty na swoje dzieci także jakoś dajemy radę . Kredyt na mieszkanie nas zjada póki co ale już nie długo ..
Ja pracowałam jako opiekunka do dzieci przez jakiś czas,i w tym się widzę , ale przed chwilką dostałam telefon że mogę się zatrudnić w kwiaciarni... Nie wiem czy dam sobie radę.. Ale zawsze jakiś grosz nam wpadnie do kieszeni..
Może to jest dobra alternatywa..
Maluś ja marzę o tej dzidzi, i wiem co to znaczy mieć dziecko i ile to kosztuje ale jestem przygotowana, mam pomocną rodzinę która by mi w tym pomogła , dziękuję że tak mnie wspierasz :*
A teściową kopnij w tyłek , zła kobieta z niej oh zła
 
reklama
Karolcia nigdy nie bierz pod uwagę alimentów na dzieci w rozmyślaniach na przyszłość. Nigdy nie wiesz kiedy ich nie dostaniesz. Zazwyczaj w najmniej odpowiednim momencie, Wiem co mówie!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry