Gochson
Mama Adasia
Nachtigall u mnie na razie też babcie się zajmują synkiem. Szkoda bo myslałam, ze jak będę w ciązy to pójdę na L4 (na jakiś czas) i spędzę trochę czasu z synkiem, a tu klops. Jak byłam w ciązy z synkiem to pracowałam całą ciązę, nawet w dzień porodu byłam w pracy, a po południu pojechałam do szpitala. Teraz pomyślałam, że odpuszcze, tym bardziej, że w firmie ostatnio problemy finansowe i szef nie płaci w terminie. Wiadomo, że pod tym względem ZUS jest o wiele lepszy.
Dopóki mam plamienia myślę, ze będę leżeć, bo nie ma co ryzykować.
Dopóki mam plamienia myślę, ze będę leżeć, bo nie ma co ryzykować.
ja mam wadę macicy przy której istniej ryzyko przedczesnego porodu, do tego tarczyca, małopłytkowsc (tego obawiam się najbardziej) i hipoglikemia...cały pakiet w darmowym prezencie
teraz jak najbardziej dbaj o siebie i nie myśl tyle o pracy tylko ciesz się bliskością synka i Maluszka
to by Ci najwyżej nadgodziny dopisali;-)