Cześć dziewczyny
Jak Wy dopytywałyście się o wynik to ja już byłam wieziona do szpitala. Nie wyrobiłam. Nawet łyka wody nie mogłam wziąć do ust. Brzuch był taki napuchnięty. Młyn w otrzewnej w kilku miejscach a najwięcej za macicą. Bardzo wysokie crp. oddział ginekologiczny. Objaw blumberga. Byłam wręcz przezroczysta. Dziś po płynie ani śladu, jedyne co mi zostało to siniaki po zastrzykach, opuchnięty nadgarstek po wenflonie i łaskawa grzybica po całej masie antybiotyków. Leki do domu, zwolnienie i odpoczynek. Na koniec dr mnie pocieszył, że jeszcze dwa tygodnie i będzie dobrze. Później @. Beta była odrobinkę poniżej 1. Najprawdopodobniej nałożyło się kilka czynników. Jakiś stan zapalny tkwił we mnie z bardzo słabymi objawami. Później pęcherzyki popękały i płyn do zatoki duglasa, trochę podrażniło, następnie przerośnięty torbielowaty pękł i wylał się za macicę, przemarzłam międzyczasie w pracy się wysiliłam i gotowe. Dieta lekkostrawna żeby nie podrażnić. Kontrola za 10 dni.
Kładę się bo mnie się we łbie kręci.