Cześć dziewczyny... mogę dołączyć? Staramy się o rodzeństwo dla naszego synka i właśnie dostałam @, więc troche mnie to podłamało. Co prawda to dopiero drugi nieudany cykl, ale z synkiem poszło tak szybko... zrobił nam niespodziankę bo udało sie za pierwszym razem, a myślałam, że zajmie nam to conajmniej pół roku, to teraz troche też się nastawiłam, że jednak może też zaskoczy fajnie... ale niestety,,, wiem, że nie mam się co równać z tymi co starają się już naście miesięcy, ale strasznie mi zależy, bo widzę jak mój Antoś garnie się do dzieci... nienawidzę tego oczekiwania.