reklama

Staraczki 2014 :)

reklama
Aureolcia - duszności pewno na tle stresowym. Rozumiem Cię, bo też się boję. Boję się chodzić do toalety. Rano jak się budzę sprawdzam czy nie ma krwi na pościeli. Będzie dobrze, musi być :*
 
nie boisz sie ze nawet z takiego maluszka wyrosnie np alkoholik ja zdaje sobie sorawe ze z biologicznego dziecka tez moze moj maz tez kiedys o tym wspomnial ale ja po dluzszym zastanowieniu sie chyba bym nie chciala chyba ze po 10 latach bezowocnych staran zmienie zdanie
 
Cichutko dziś tutaj.
Aha - to jeszcze powiem co dziś miałam na obiad. Może kogoś zainspiruje ;p
Na pierwsze zupka ogórkowa :) Mniammmm..
Na drugie pierś z kurczaka, pokroiłam na kawałki, posoliłam popieprzyłam, obtoczyłam w mące. (Do rondelka dałam pieczarki pokrojone i cebulę, przyprawiłam wrzuciłam kurczaka, wyszedł pycha sosik. Ziemniaczki i sałątka szwedzka :D
Jutro jeszcz nie wiem. ;p
 
:szok: Wiesz, takie myślenie jak napisałaś to jest, wybacz, wina ciemnoty ludu. Co ma piernik do wiatraka :confused: Ja znam parę rodzin, które adoptowały dziecko. W przypadku tych rodzin to był świadomy wybór świadomych ludzi, obojętnych na takie zabobony o których piszesz. Każda z tych rodzin, to rodzina pełna ciepła, bez żadnych niespodziewanych demoralizacji ze strony dziecka. Jeśli adoptujecie niemowlaka, to Wy macie największy wpływ jakiego człowieka z niego zrobicie. Jeśli zostanie alkoholikiem, to będzie prędzej Wasza wina niż rodziców, których pewno nigdy nie widziało. Fakt jest taki, że nie wiesz przy adopcji raczej jak matka zachowywała się w trakcie ciąży. Czy dbała o siebie, a to może rzutować na rozwój. Ale nie na to, że z dziecka będzie alkoholik :baffled:

W przypadku adopcji starszego dziecka trzeba mieć świadomość, że takie dziecko swoje już przeszło i wytworzyło już swój system wartościowania.

W Twojej rodzinie nie było przypadków alkoholizmu? W każdej rodzinie są osoby z uzależnieniem. Mój ojciec pił ponad 20 lat, ostro. Ani ja, ani moja siostra nie jesteśmy alkoholiczkami. Dziwne, nie? Tego się nie dziedziczy w genach. Mój P. miał problem alkoholowy. Od paru lat nie pije. Eh, czyli moje dziecko jednak i tak będzie alkoholikiem? :confused:
 
reklama
Czeka Cudu to tez juz przeszlas nie malo. Takie zycie. Podobno Pan Bóg doświadcza tylko silne osoby. Dobrze to o nas swiadczy.

Ja juz leże w łóżku i mam nadzieje ze zaraz zasne. Jutro ide do pracy na caly dzien i dobrze bo moze nie bede myslec. Bio dal mi dzis w kosc i jestem okrutnie zmeczona.
Jutro zajze tu do was w wolnej chwili ;-)

Bez was juz nie da sie żyć!
Dobranoc dziewczynki. Słodkich snów.

A ty Anulka działaj tam ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry