Asia, zgadzam się z Gochson , tą luteiną. Ja zwiększyła dawkę z 2/2 na 4/2. Podpowiedziała mi Natkusia. Jak zadzwoniłam do swojego ginekologa, to powiedział, że dobrze zrobiłam. Luteina nie zaszkodzi, a powinna pomóc.
Asia, u nas telefonicznie nie przeszłoby. Nie lepiej pojechać po L4?
Zła jestem. Od dzisiaj M w pierwszej pracy miał mieć wolne, ale wczoraj szkolenie było, mój mąż tydzień czasu był na innym dziale i przez to ekipa, w której robił mój mąż nie wyrabia się, to M musi im dzisiaj pomóc. Dobrze, że do 12-tej, bo na 12:40 mamy bilans z Oliwką. Martwię się, że jednak od jutra M nie będzie mieć urlopu i w piątek rano do pracy. Z nimi nigdy nie wiadomo.
Watpliwosci, Lisica, brrr, co z Wami?:*
Anulka, czekam na Twój brzusio

Nie zwracaj na takie głupie teksty uwagi. Ja jak pracowałam w pierwszej ciąży do 8 miesiąca, to mój kierownik mówił do mnie słonik :/ Na swoją żonę też tak mówił. Mój kierownik, to znajomy mojej siostry i próbował być dowcipny. Mi to sprawiało przykrość. Ale później olewałam, bo po co denerwować się niepotrzebnie.
Aschlee, mychunia :*