reklama

Staraczki 2014 :)

Majdaczku
Ile sie juz staracie? Chyba kiepski ze mnie pocieszacz bo jestem na tym samym etapie rozumowania co ty... ze moge juz nie zajsc w ciaze mimo mlodego wielu :-\ ale tu nawet o wiek nie chodzi tylko o problemy w plodnoscia... :-(
 
reklama
Dziewczyny, litości!!!
Przywołuje Was do porządku, nie wolno się poddawać, taka postawa niczego nie wskuracie. Ktoś mądry kiedyś mi powiedział, że takim myśleniem właśnie prowokujemy w negatywnym znaczeniu rzeczy, wydarzenia, które sprawiają nam sens z powiek.Wiecej wiary w siebie, mamy cudowne dzieci i tego należy się trzymać. Skupcie się na dzieciach, na rodzinie, na tym co w życiu wazne:)
Kiedyś będziecie śmiały się z tego i wspomnicie moje slowa.

Mississ, ja jestem z 16.01.89:P
 
missiiss jesteś świetnym pocieszycielem :tak: Tego właśnie mi trzeba. Ja nie mam problemów z płodnością, zaszłam w dwie ciąże przy pierwszym podejściu, może to już wiek, bo mam 32 lata, choć czytałam, że płodność u kobiety spada gwałtownie dopiero po 35 roku życia. teraz będę kończyć 3 cykl starań, wiem, że to nie dużo, ale w przy poprzednich dwóch dzieciach tak wszystko szybko poszło i teraz się dołuję.
 
Majdaczek
Dzieki;-)
No widzisz dwie fajnie sie udaly szybciutko az Ci zazdroszcze bo ja o kazda dlugo walczylam. Byc moze i wiek swoje robi. Ale nie sadze ze znowu juz mialabys nie zajsc. Tak sie zastanawiam... a wierzysz w blokade? Ze sie tak bardzo chce ze sie nie da? Ja w summie w to nie wierze ale moze cos w tym jest? A moze my zwalamy wszystko na siebie a moze to nasze chlopy nawalaja? Moze to u nich z robaczkami gorzej?nie wiem juz sama.
Moj np pali duzo i pije czesto piwo moze i ma od tego slabsze robaczki niz 5 lat temu? Cholera wie... ja akurat wiem ze wina lezy po mojej stronie ale jak u niego sa slabsze to jeszcze bardziej w niczym to nie pommaga. Glupia juz jestem na to wszystko. I znow mozna mowic o tym ze te ktore nie chca to maja a te ktore pragna cala soba nie. Jaka to sprawiedliwosc-nijaka

Dominika no to tylko 3 dni roznicy haha:-)
Chcialabym miec takie podejscie jak Ty niestety ja mam swiadomosc co jest ze mna nie tak i to jest najgorsze:-\
 
missiiss mój mąż nie pali, do nie dawna czynnie uprawiał sport, grał w piłkę, teraz też na ruch nie narzeka, bo go nasi chłopcy męczą na orliku :) Ja w blokadę wierzę i u mnie własnie jest chyba taki problem. Ja już miałam kilka w rodzinie takich przypadków i u znajomych też. Moja bratówka jak tak bardzo chciała, to nic nie wychodziło, a jak trochę sobie pobeczała i postanowiła olać wszystko, to nawet nie wiedziała kiedy zaszła w ciążę. U niej był jeszcze problem z miesiączką, musiała ją za każdym razem wywoływać, ale myślę, że psychika zrobiła swoje. A jeżeli chodzi o tą świadomość, że coś jest z Tobą nie tak, to myślę, że jakbyś nie wiedziała, to znowu byś się zastanawiała czy wszystko jest OK, nawet jak by Ci lekarz mówił, że wszystko z Tobą w porządku. Przynajmniej Ja tak mam.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry