Hej dziewczyy jestem tu nowa, i postaram sie w skrocie, ale dokladnie opowiedziec moja historie.
z mezem staramy sie o dzidziusia ok. 3 lat. juz sama nie wiedzialam, co mam robic- zaden lekarz nie chcial doradzic, ani robic zadnych badan ( zmusic go raczej nie moge)
wkoncu udalo nam sie adoptowac coreczke, teraz ma 16 miesiecy.
Ale znowu pojawila sie chec posiadania drugiego dziecka, raczej odnosnie adopcji maluszka nie bedziemy mieli tyle szczescia co przy naszej Julce, wiec poszlam do ginekologa poniewaz spoznial mi sie okres dwa miesiace - nigdy tak nie mialam, juz myslalam, ze udalo sie zaciazyc, ale no niestety. Po moich blaganiach skierowal mnie na badanie prolaktyny i hormonu tarczycy, wszystko w normie.
Wydaje mi sie, ze nie mam w ogole owulacji, nie zaobserwowalam nigdy zadnych zmian w sluzie, robilam testy owulacyjne i tez ciale negatywne.
Mozecie mi cos poradzic? jakie badania? moze stosujecie cos co jest bez recepty, moze jakies domowe sposoby, juz wlosy z glowy wyrywam ..;/ pomozcie