Witam popoludniowo
Zaczne od gratulacji z okazji rocznicy dla
Blair,
mychuni i
Tinus :-):-) Oby jeszcze wiele takich pieknych rocznic przed Wami! Ja z M. jestem od 5,5 roku, ale nie jestesmy jeszcze po slubie. Planujemy na przyszly rok. Czasem sama nie wierze, ze juz tak szybko zlecialo tych 5 lat
Jazza - chcialam Ci podziekowac za to co napisalas o cieszeniu sie zyciem, podejsciu do planowania ciazy itd. Podziwiam Cie za taki hart ducha, bo ja juz zaliczylam kilka dolkow po drodze. Jednak w ostatnim czasie tez staram sie podchodzic do tego bardziej na luzie i nawet zaczynam myslec, ze moze po prostu jeszcze nie jest mi to dane... Masz wielkie szczescie, ze spotkalas takiego wspanialego faceta. Moj ma podobnie, bardzo chce dziecka i mega mu przykro, jak ja sie przejmuje, placze itd. Moj M. to dla mnie naprawde jak wygrana w totka
Julia - kciuki za wyniki badan! Mozesz mnie naniesc na liste, z tym ze ja w tym miesiacu na pewno nie bede testowac, bo nie mialam szansy zajsc

Wpisz mnie prosze na 27.08. Dzieki rowniez za kciuki
Malena - czytam, ze bierzesz duphaston. Lekarz Ci przepisal? (Zdaje sie, ze mam luke w postach z powodu urlopu

). Robilas jakies badania? Ja juz siedze jak na szpilkach, zeby pojsc do gin, ale poki M. nie byl u urologa, nie mam sie co wyrywac...
U nas jesieni ciag dalszy, codziennie 17 stopni, rano jakies 11 i deszcz na zmiane ze sloncem. Dzisiaj mialam na sobie zimowy sweter. Tyle w temacie lata.


Co niektorzy znajomi juz odpalili ogrzewanie, niezle, co?
Trzymajcie sie babeczki!