reklama

Staraczki 2014 :)

Missiiss kochana ja wiem ze ciezko nie myslec i nie bac sie.Kazdy bol,skurcz,plamienie itp wywoluje paniczny lek.Tak jak mowisz dla swietego spokoju pojdziesz do lekarza i jak dzidzi pomacha Ci lapka na USG bedziesz spokojniejsza :tak: taki juz nasz los jako kobitek najpierw zeby udalo sie zajsc,potem zeby nie bylo plamien,zeby bylo serduszko i ciagle bilo,potem zeby przetrwac najtrudniejszy czas zeby ryzyko spadlo,potem zeby ruszalo sie bo jak sie nie rusza za dlugo to tez stres,potem porod,po porodzie zeby nie chorowalo itd

Ale musimy byc dobrej mysli.Jak to mowia przeciez nie moze byc caly czas pod gore w koncu musi byc z gory.
 
reklama
mychunia: słodki ten twój synuś :) Tak niewinnie wygląda :D Zresztą bobasy to coś mają, że tak w zasadzie niewinnie i słodko wyglądają :D A czasem dają nieźle do wiwatu :) Chociaż jak podkreślają rodzice "to słodki wiwat" :D hihihi

lux; i jak tam? Udało ci się dzisiaj pogadać o podwyżce czy czekasz dalej na telefon? Jak mówisz, że jest sumienny to w końcu oddzwoni :)

missiiss: właśnie, może napisz do swojego gin w sprawie temperatury. To może cię uspokoi :) Jednak jak się od lekarza usłyszy, że wszystko ok to człowiek inaczej reaguje niż jak samemu się myśli :) Włącz kochana pozytywne myślenie <przytul>

aschlee: dobrze ujęłaś to wszystko :)

julia: jak tam wypad na zakupy? Co kupiliście?

U mnie 5 dzień @ a i tak czuję dyskomfort w podbrzuszu.
Dziewczyny brałyście kiedyś furaginę na pęcherz? Jak długo jadłyście tabletki? Do ustąpienia objawów czy jakiś określony czas?

Coś mnie chyba łapać zaczyna syndrom końca roku. Wiecie...podsumowania tego co się zrobiło, tego czego się nie zrobiło i tak dalej...Eh no i oczywiście jeden temat wysuwa się na prowadzenie. Wiem, wiem...trzeba wierzyć, ale czasem to trudne. Tak mi się na smęcenie zbiera...no nic idę coś porobić to może mi przejdzie.
 
Jugosława, tak z półtora godz temu dzwoniłam do niego i mówiłam mu, że przemyślałam kwestie mojej wypłaty i za te godziny chce minimum 650 zł. Powiedział, że we wtorek będziemy rozmawiać, bo w poniedziałek nie muszę tam jechać. A co do furaginy to ja brałam dopóki nie przestało boleć. Z reguły to były 2-4 tabsy. A ja też tak jak Ty mam jakieś takie humorki w ogole :(
 
Dzieki dziewczyny za rade ale poki sie czuje ok to jednak poczekam do wtorku. Chyba ze mnie cos zaniepokoi. Kurcze zawsze niepokoil mnie objaw znikajacych mdlosci ale juz pare dni nie mam bo to taaki juz czas wiec nie moge sie denerwowac nunu wiem.
Dzis tez mam nastroj do smecenia chyba wlasnie jugoslawa dlatego ze sie robi takie podsumowanie plus to co moze sie wydarzyc w nadtepnym roku. Czy bedzie wszystko ok czy donosze i w ogole... eh mozna tak gdybac.:-)

Jugoslawa
Z furagina nie pomoge bo nie bralam nigdy.

Lux
No ciekawa jestem co bedzie z ta wyllata. Myslisz ze sie uda? &&&& zeby sie udalo. Albo zaproponuj stawke godzinowa.
Wiem ze nerwy nie pomoga ale wiesz ze czasem sie nie da. Tymbardziej jak czlowiek ma przykre i zle doswiadczenia. No ale life is brutal full of zasadzkas i kopas w dupas :-P taka moja miejscowa puenta;-)
 
Lux - to powodzenia w rozmowie :)) &&& :)

Jugosława - co do furaginy to mi gin kilka miesięcy temu dął uro furaginum na receptę i zjadłam całe opakowanie wtedy :P chociaż można przestać jak już nie boli...

Co do humoru końcoworocznego to i mnie dopadło i to może przez fasolkę ale chodzę i płaczę ciągle, mieszkamy z mężem u teściów obecnie, i jeszcze męża brat tam mieszka, a ja jestem jedynaczką i teraz już bym chciała przeprowadzić się do moich rodziców, bo mają jeszcze większy dom i teraz mi żal, że ustąpiłam mężowi i zostawiłam ich samych, jeszcze na piętrze mieszkała babacia ale poleciała do córki do stanów i wątpię żeby wróciła.... jest mi teraz tak źle, powoli przekonuję męża do przeprowadzki, nie mogę się cieszyć ciążą ani niczym jak jestem u teściów chociaż mają piękny nowy dom, ale nie czuję się jak u siebie.... i mam problem, a wiem że u moich rodziców byśmy mieli o wiele więcej pomocy przy dziecku bo moja mama jest młoda, bo dopiero ma 42 lata a teściowa jest trochę starsza, ale jej się nic nie chce nigdy, ostatnio się przeraziłam, bo były dzieci w gościach i nadarła się na nich, żeby były ciszej, albo żałowała im poduchy z kanapy bo się ubrudzi jak się bawiły... nie wiem co mam robić...... szkoda mi męża,bo on nie nacieszył się zbyt długo nowym domem, i wolałby u siebie ale zdrowia mojego i mojej Fasolki jeszcze bardziej, doszło do tego, że tam cierpię na bezsenność, a jak już zasnę to śnią mi się koszmary, tętno mam przyspieszone, czasem tak się stresuję, że ręce mi się trzęsą....szok, nie wiedziałam, że ciąża wyzwoli we mnie takie silne emocje........:no:


Sorki za tasiemca, ale nie mam się komu wyżalić....:szok:
 
Mississ, temperatura PODOBNO może się wahać,zadzwoń do gina - po co masz się denerwować.

Co do wymiotów, nie miałam ich przez kilka dni i znowu rzygam jak kotka, to wraca jak bumerang, to samo z mdłościami.

Wszystkim Staraczkom życzę upragnionych Bożonarodzeniowych prezentów, pozdrawiam.
 
reklama
Kornelia
Pisz nam zawsze sie mozesz wyzalic! Rozumiem cie ja bym nie dala rady chyba z tesciowa mieszkac zagryzlabym ja :-D ;-) wiem ze jej smutno bo mieszka sama prawie 400 km od nas bo maz nie zyje a krzysiek jest jedynakiem. No ale ona ma calkiem inne swoje zachowania. Wydaje mi sie ze facetowi jest latwiej przywyknac do sytuacji niz kobiecie. My analizujemy myslimy wspominamy a facet raczej robi swoje i jakos mu tak wszystko jedno chyba. Ja sie ciesze ze jestesmy u mnie. Walcz o swoje zebys szczesliwa byla :tak::-)

Dominika
Dzieki :-) ale narazie nie bede mu glowy zawracac jak nie czuje sie zle. A mdlosci juz nie mam na szczescie. Ale nie nawidzilam ich ;-) moja mama znow ze mna wymiotowala cala ciaze.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry