Missiiss kochana ja wiem ze ciezko nie myslec i nie bac sie.Kazdy bol,skurcz,plamienie itp wywoluje paniczny lek.Tak jak mowisz dla swietego spokoju pojdziesz do lekarza i jak dzidzi pomacha Ci lapka na USG bedziesz spokojniejsza
taki juz nasz los jako kobitek najpierw zeby udalo sie zajsc,potem zeby nie bylo plamien,zeby bylo serduszko i ciagle bilo,potem zeby przetrwac najtrudniejszy czas zeby ryzyko spadlo,potem zeby ruszalo sie bo jak sie nie rusza za dlugo to tez stres,potem porod,po porodzie zeby nie chorowalo itd
Ale musimy byc dobrej mysli.Jak to mowia przeciez nie moze byc caly czas pod gore w koncu musi byc z gory.
taki juz nasz los jako kobitek najpierw zeby udalo sie zajsc,potem zeby nie bylo plamien,zeby bylo serduszko i ciagle bilo,potem zeby przetrwac najtrudniejszy czas zeby ryzyko spadlo,potem zeby ruszalo sie bo jak sie nie rusza za dlugo to tez stres,potem porod,po porodzie zeby nie chorowalo itdAle musimy byc dobrej mysli.Jak to mowia przeciez nie moze byc caly czas pod gore w koncu musi byc z gory.


;-) wiem ze jej smutno bo mieszka sama prawie 400 km od nas bo maz nie zyje a krzysiek jest jedynakiem. No ale ona ma calkiem inne swoje zachowania. Wydaje mi sie ze facetowi jest latwiej przywyknac do sytuacji niz kobiecie. My analizujemy myslimy wspominamy a facet raczej robi swoje i jakos mu tak wszystko jedno chyba. Ja sie ciesze ze jestesmy u mnie. Walcz o swoje zebys szczesliwa byla