reklama

Staraczki 2014 :)

reklama
Czasami warto przeczytac czyjas historie by zrozumiec jak starania i strata maluszka wplywaja na psychike, ja psychicznie jestem oslabiona i poronienie u mnie spowodowalo taka zmiane podejscia do zycia itp, ze nigdy juz nie bede taka jak kiedys.
 
Ja juz jade do pracy a jakos weny brak dzisiaj ;)

Lux kochana glowka do gory teraz jak sie uda to bedzie dobrze.Musimy myslec pozytywnie :tak: i walczyc ile starczy sil :tak:
 
Ostatnia edycja:
Aschle ja staram sie podniesc glowke do gory, ale opornie mi to wychodzi :( powodzenia w pracy, ja jeszcze poltora godziny jstem u dzieciakow. Julka dopoki nie stracilam dziecka to nie umialam sobie wyobrazic jaki to bol :(
 
Ostatnia edycja:
Lux ja wiem ze czasem jest ciezko bo wiesz ze mnie tez dopadaja mega doly...ale nie ma innego wyjscia jak myslec pozytywnie.Wiem ze to marne pocieszenie ale masa lekarzy wlacznie z genetykami mowi ze po jednym poronieniu jest taka sama szansa na bezproblemowa ciaze jak u kobiet bez poronien.
Czasu nie cofniemy kochana i nie zmienimy tego co sie stalo.Ale musimy myslec ze kolejna Fasolka bedzie chciala zostac z nami juz na zawsze
 
reklama
Aschlee ja Ci powiem, ze najbardziej moj tata czeka na wnuka a ja czuje sie taka bezwartosciowa :( ma juz wnuczke przyszywana, ale chce takiego wnuka z jego krwi, wiesz, o co chodzi...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry