Anulka, AniaSzw ja jeden miesiąc mierzyłam temperaturę, ale jest to dla mnie dosc meczące bo pracuje zmianowo i jak mam tydzień na popołudniówke to budzić się o 6 jest męczące, a do tego poźniej mi trudno zasnąć. Poza tym wyszło że ja wyniki mam ok i cykl tez jest poprawny, mamy problme po stronie męskiej więc gin powiedział ze mierzenie temperatury nie ma u mnie sensu. I przestałam. Poza tym ten m-c mierzyłam temperature na prośbę męza.
Nie nastawiam się na ten miesiąc, bo za dużo mnie ostatni cykl kosztował nerwów, a dokładnie zakończenie cyklu. Póki nie zobacze poprawy w wynikach męża to wszystko to złudne marzenie. Jak się poprawią i lekarza w klinice powie ze z takimi wynikami są szanse to wtedy. Teraz tylko was dziewczyny podczytuje:-) owu czy nie owu nie robi to na mnie teraz wrazenia. Sorry dziewczyny ze realizmem powiało, inaczej teraz nie umiem.