reklama

Staraczki 2014 :)

reklama
Anula siedze i lape dola Pani doktor stwierdzila ze na USG widac trzy pecherzyki...az sie boje myslec co bedzie dalej.Mam przyjsc za tydzien na kontrole i kolejne USG
 
Witam serdecznie:)
Jest to mój pierwszy wpis na forum tego typu i nie wiem czy to właściwe miejsce(jeśli nie to bardzo proszę o przeniesienie mojego wpisu)
Chciałabym prosić Was o pomoc. Raczej już te bardziej doświadczone Staraczki...gdyż ja stosunkowo krótko staram się o dziecko(chociaż wydaję mi się,że wieczność;/ )

Może zacznę od początku...
W swoją pierwszą ciążę zaszłam mając niecałe 17lat...był to przypadek po dosłownie jednym razie-ale mimo młodego wieku bardzo się cieszyłam i mojego już 8letniego dziś synka kocham ponad życie. Była to ciąża od 4 miesiąca leżąca,założono mi pessar w 22tyg ale szczęśliwie dotrwaliśmy do końca:)

Po kilku latach kiedy zdecydowaliśmy się na drugie dziecko i sądziłam,że skoro za pierwszym razem tak szybko poszło to i teraz tak będzie..niestety myliłam się. Dodam,że przeszłam laparoskopowe usunięcie dość dużej torbieli jajnika lewego..ale nie myślałam,że to będzie miało jakiś wpływ na starania o dziecko w przyszłości(zabieg był w 2008r)

Staramy się 14cykl...

Badania do tej pory wykonane:

Progesteron 23dc13,94 ng/ml podobno potwierdził przebyta owulację,w tym samym cyklu w 13dniu miałam usg i pęcherzyk 21mm oraz endometrium 10mm więc owulację mam ok jak mi powiedziano..

Pozostałe hormony w 3dc:

TSH 1,290uIU/ml

LH 8,87 mIU/ml

FSH 10,22 mIU/ml

Estradiol 34 pg/ml

Testosteron 0,39

Androstendion 3,79 ng/ml

Prolaktyna 7,31ng/ml
Prolaktyna po MCP 164,08 ng/ml

Wyniki oglądał endokrynolog i powiedział pomimo mojego zaniepokojenia LH i FSH że jestem młoda i nie mam co się martwić rezerwą jajnikową...ale widziałam,że podkreślił sobie te wyniki u siebie w karcie.

Wyniki męża ok.

Na koniec dostałam skierowanie na HSG...ze względu na laparoskopię lewego jajnika...

badanie miałam 17 stycznia w 5dc - Kanał szyjki bez zmian. Jama macicy przecietnej wielkości o gładkich zarysach ścian. Trzon macicy znacznie przemieszczony na stronę lewą. Obydwa jajowody poskręcane,drożne. kontrast wylany z ujść brzusznych jajowodów układa się na płaszczyznowych zrostach. Cześć kontrastu przedostała się do pochwy przez kanał szyjki macicy.

Taki dostałam opis,nie byłam na konsultacji u lekarza jeszcze ponieważ jest na urlopie i będzie w połowie lutego. Niby jajowody drożne,chociaż kontrast miałam podawany 3razy-na poczatku nie chciał przejść,bardzo bolało i wg mnie podczas badania jajowody dopiero się udrożniły....ale w opisie nie mam tego napisane a czytałam kilka opisów dziewczyn na forach i jak udrożniły się przy badaniu to było to napisane w opisie. Lekarz wykonujący badanie też nie był zbyt rozmowny,na koniec przyszedł i powiedział,że kontrast przeszedł i są drożne jajowody,ale w końcu czy były drożne wcześniej czy po badaniu to nie wiem;/ Dostałam antybiotyk i zalecenie starania się już na drugi dzień bo są w tym cyklu największe szanse. Tak też zrobiliśmy...obecnie mam 22dc i czekam...

Nie nastawiam się bo co miesiąc ryczę jak głupia kiedy przychodzi @...cykle mam jak w zegarku 28dniowe.

Brałam przez 2miesiące wiesiołek ponieważ nie miałam wcale śluzu płodnego-nic to nie dało..może powinnam brać dłużej,ale jakoś potem zapominałam..śluz płodny pojawił się nagle w dniach płodnych po HSG....więc mam nadzieję,że może to badanie faktycznie coś dało. Jedyne co mnie jeszcze zastanawia to moje piersi,które nigdy wcześniej nie bolały mnie przed okresem a od ok 4miesięcy zaraz po owulacji staja się ogromne,puchną mi sutki i dotknać się nie mogę.Gdzieś kiedyś czytałam,że przy problemach z prolaktyną są takie objawy..a ja przecież mam ją w normie. Teraz pobolewa mnie podbrzusze,ale to po hsg podobno normalne i szyjkę mam dość wysoko i teraz od ok 2dni zamkniętą. Po HSG długo była nisko i otwarta.

Przepraszam,że tak się rozpisałam,ale czy możecie spojrzeć na te moje wyniki i napisac co o tym sądzicie?Nie mogę trafić na dobrego lekarza,mieszkam w Gdańsku od 4lat-może macie jakiegoś sprawdzonego z trójmiasta? Teraz planuję zrobic sobie jeszcze AMH i test na wrogość śluzu...z góry dziękuję za odpowiedzi:-D
 
Mychunia,Anulka i Asia gdyby sie udalo donosic to bardzo bym sie cieszyla tyle ze ja juz raz poronilam i rowniez to byla ciaza trojacza :-( dlatego tak strasznie sie boje
 
Ashlee - być może, że któryś z pęcherzyków nie wytrzyma. Często tak się dzieje. Zostają dwa lub jeden. Będzie dobrze! Będziesz pod dobrą opieką. Uda się! Za tydzień będziesz wiedzieć być może w których pecherzykach powstaną zarodki. Trzymam kciuki!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry