Asiu- piszesz, ze jak nie ma owu to Twój M nie ma kłopotu ze sprzętem, tak? Więc ja na Twoim miejscu zrobiłabym tak, że wcale nie mówiłabym, że zbliża się owu, nie chwaliła mu, że przed chwilą zrobiłam test owulacyjny i wyszedł pozytywny, a jak wróciłabym od lekarza, to powiedziałabym, że owu już była czy coś w tym stylu. Może on naprawdę czuje za dużą presje. A jak będzie wiedział, ze Twoje potencjalne dni się skończyły się rozluźni i wtedy coś zadziała. Spróbuj może tego?