reklama

Staraczki 2015 : )

Lux, ja za bardzo nie pomogę. My wogóle nie mówiliśmy rodzinie ni o staraniach ni o obu stratach. U mnie by tego nie zrozumieli, a mój Ł do grudnia 2014 ze swoimi wogóle kontaktów nie utrzymywał.
Ale bardzo Ci współczuję nie potrafię pojąć jak własna rodzina może się tak zachowywać i powoem Ci szczerze, że wygarnełabym im co o tym myślę :mad:
 
reklama
Karla, no dawno tak nie odczuwałam drugiej fazy cyklu. Aż chodzić mi ciężko z tego bólu.
Biedulka:(
Laski, mam takie pytanie. Bo już dziewczynom na drugich staraczkach się zalilam, ale chcę też poznać Wasza opinię. Chodzi o moją szwagierke i jej faceta. Oni szydzą ze mnie i mojego faceta, że nie mogę zajść. Przecież to jego siostra! Odcięłam się od nich, nie rozmawiam z nimi, mój Tomek chciał tam zrobić porządek, ale ciągle jego matka jest w domu, a on chce z nimi pogadać, gdy jej nie będzie. Ja czekam aż szwagierka się zapomni i przyjdzie do mnie i wtedy jej powiem, że nie życzę sobie jej wizyt teraz jak i po porodzie. Co jeszcze mogę zrobić?
Bardzo nie ladnie z ich strony.
Moja babcia mi ostatnio powiedziala jak to nie mozesz zajsc w ciaze ja zachodzilam na sam widok spodni. Tez mi sie przykro zrobilo. Niektorzy wogole nie rozumieja.:(
 
Karla, no niestety niektórzy nie rozumieją bo sami przez to nie przechodzili. U mnie znów moja mama o drugie dziecko 7lat się starała, a moich rozterek i tak nie rozumie. Więc tu to już chyba mówimy o braku chęci zrozumienia :confused::confused:
 
Zor, dziękuję, muszę się w coś zaopatrzyć :) co do szwagierki to wiecie o co może jej chodzić? Chodzi o to, że ona ma już córkę, 9-letnia i bardzo by chciała drugie, ale jej facet nie chce. Ona chyba zazdrości mi tych starań. Gdy byłam w ciąży to też mi zazdrościla.
 
Lux, taka zazdrość jest bardzo niezdrowa więc ja raz dwa bym się z towarzystwem rozprawiła. Niech przekona swojego męża/partnera do drugiego dziecka, a nie zalewa zatruwam swoimi złośliwościami życie innych :banghead::rolleyes:
 
Karla, Kamilove-najlepszy był tekst faceta szwagierki,że mam sobie zrobić dziecko z księdzem. Poczułam się jakbym w twarz dostała :( chyba nie muszę mówić, jak mój Tomek zareagował, gdy mu o tym powiedziałam.
 
Karla, Kamilove-najlepszy był tekst faceta szwagierki,że mam sobie zrobić dziecko z księdzem. Poczułam się jakbym w twarz dostała :( chyba nie muszę mówić, jak mój Tomek zareagował, gdy mu o tym powiedziałam.
To cham :mad::mad: brak słów naprawdę...
Ja też uważam że ludzie którzy nie przeszli straty dziecka... Lub nie wiedza co to znaczy starać się nie zrozumieją nas

Dokładnie. A i niektórzy co to przeszli też tego nie potrafią :tak::tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry