melduję się i ja:-) doczytałam i tyle miałam do powiedzenia, ale oczywiście zapomniałam co
ja też jestem z rocznika 81 i mam za sobą 2 cs... powinnam napisać, że w trakcie jest 3, ale to nie tyle cykl starań, co braku zabezpieczeń.. zostawiłam decyzję mężowi, a jak już kiedyś pisałam on chciałby chwilkę poczekać.. no i tyle.. na poważnie zaczniemy się starać od maja
ktoś pytał o wymioty w ciąży - śmieję się, że gdybym miała wymioty lub nudności w pierwszej ciąży to synio byłby jedynakiem:-) panicznie boję się wymiotów. Na szczęście w obu ciążach ominęły mnie te atrakcje:-)
yeseni przytulam mocno! i działaj kochana, idź do gina!
lady gdzie nam się zapodziałaś? jak tam sytuacja na dziś? trzymam kciuki cały czas!!
Dziewczyny jestem na forum od 2008 roku, ale takiej liczby strat wtedy nie było. Teraz niemal każda z dziewczyn jest po stracie. :-( Dziś dzwoniła do mnie siostra - ona straciła w 12tc i w 5tc. Teraz już 26tc. Dziś znowu genetyk zlecił jej kolejne badania i nastraszył jakimiś tam chorobami. Aż nerwy miałam. Bo jak to ma jej pomóc? Ostatnio przekonywałam ich, że najgorsze już za nimi i mogą już zacząć cieszyć się maleństwem. Razem oglądaliśmy wózki i łóżeczka. A dziś od nowa lęk. Wiem po sobie, że ten lęk towarzyszyć już nam będzie całe życie, bo od chwili poczęcia martwimy się o nasze dzieci, ale mam rażenie, że ta skala zagrożeń dla ciąży jest teraz bardzo duża i naprawdę trudno o spokojną, radosną ciążę. Trzymam mocno kciuki, aby każdej z nas było dane przeżyć spokojne 9 m-cy :-) i wierzę, że tak będzie!!!!