reklama

Staraczki 2015 : )

reklama
Loli dziękuję Ci kochana , bo już myślałam że ja jestem jakaś głupia ja dopiero teraz widzę jaki on jest, nie ma zupełnie uczuć i tak było zawsze :-(Powiedziałam mu że niech się nie boi, bo jakby się okazało że jest z nim coś nie tak to przecież są leki i jeśli się tak bardzo chce to można się przecież leczyć.
 
Agnes, piękna beta, gratuluję

A u mnie dzisiaj ziemniaczki, udka z kurczaka i buraczki na obiad :happy2:

Dzisiaj chodzę siusiu co pół godziny, to chyba dobry znak :-p Poza tym mam strasznie opuchnięte brodawki, jak nigdy.
Ja biorę pod uwagę adopcję, gdyby teraz nie daj Boże sytuacja się powtórzyła, to dalej nie będę próbować, bo podobno po dwóch cp nie ma już szans na prawidłowe zagnieżdżenie się zarodka :no: ale cóż czas pokaże jak będzie...
 
Yesenia yoawa ja do adopcji nic nie mam ale dla mnie to ostateczność a żeby nią była muszą 2 strony wiedzieć że coś może być nie tak a nie tylko jedna bo druga ma jakieś chore ego yesenia bierz moje słowa z poprawką bo trochę jadem pluje dzisiaj faceci są wkur...wiający
 
Ewel, kciuki wielkie :)

Ja też teraz biorę inofem (to samo co infolic, a tańsze) i ponoć ma mi to cykle pomóc wyregulować. Zobaczymy.

Yesenia,

Nie wiem co napisać. Nie ma słów, które usprawiedliwiają twojego męża :no: masz chyba rację odpuszczając narazie. Może jemu też potrzeba wyluzowania? My inaczej do tego podchodzimy. Dla upragnionej ciąży zrobimy wszystko. A oni chyba tak nie mają. Nie rozumieją tego. Wszak to my mamy ten słynny instynkt macierzyński :)
Myślę, że najpierw musicie dojść do porozumienia między sobą. Przegadać wszystko. Takie starania na siłę mogą zbniszczyć wam małżeństwo. Ja sama za pierwszym razem już tak fisiowałam, że mój Ł mi powiedział, albo starania albo związek. I wtedy się opamiętałam :(

Życzę by u was wszystko pięknie się ułożyło. Byście doszli do porozumienia, a wtedy gdy odzyskacie oboje radość z bycia ze sobą na pewno pojawi się wyczekane maleństwo.
 
no u mnie adopcja to też ostateczność. Kochana, faceci tacy są niestety, czasem coś niepotrzebnie powiedzą a potem przepraszają, przynajmniej mój tak ma, nie martw się :*
 
Odpocznijcie sobie ale niech on przyjdzie pierwszy do ciebie z przeprosinami po tej sprzeczce :P

tak wyszedł dywanik tylko nie wiem jak ja go teraz mam schować by przetrwał do przeprowadzki bo moja mała już go zagarnęła DSC_0126.jpg
 

Załączniki

  • DSC_0126.jpg
    DSC_0126.jpg
    40,7 KB · Wyświetleń: 108
Loli,

Widzę, że u Ciebie też mąż pomysły ma niesamowite :mad: kurcze czy facet to nie pojmuje, że to taka trochę zabawa uczuciami?? Najpierw chce potem nie... A kobieta ma się dostosować to co ona czuje to już mało istotne :mad:

My też powoli zaczynamy się zastanawiać czy po tym cyklu nie zawiesić starań do sierpnia, września :( przydałoby się parę rzeczy w mieszkaniu poprawić, kupić jakąś komode. I nowego lapka, tv. A niestety jak już zacznę chodzić po lekarzach to kasa pójdzie jak woda.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry