yesenia tak mi się właśnie wydawało, że w tej jego poprzedniej wypowiedzi musi coś głębszego siedzieć.. to też nie jest proste, żeby zaproponować adopcję.. to nie jest pójście na łatwiznę..może podszedł do tego tak, że skoro się nie udaje to coś musi być nie tak, a on nie chce dociekać przyczyny, poszukiwać "winnego", dlatego nie chce robić badań.. może w ten sposób stara się i tobie oszczędzić bólu, emocji.. bo inaczej ochronić cię nie potrafi.. kobiety inaczej na to patrzą.. mamy więcej siły i po każdej @ podnosimy się i walczymy dalej i wierzymy!!! pewnie mamy też większą świadomość, że to już nie jest takie proste, żeby zajść w ciążę.. widzimy ile jest trudności i wiemy, że można z nimi walczyć!! i wiemy jak wiele jest kobiet, które spełniły swoje marzenia! otwarcie o tym rozmawiamy i szukamy wsparcia!
a co będzie z naszymi dziećmi w przyszłości.. kto to wie.. tyle co możemy, to dołożyć wszelkich starań, żeby wyrosły na dobrych ludzi - to moje wielkie marzenie!
przepraszam, jeśli za bardzo weszłam w wasze relacje, ale myślę, że najważniejsze jest, abyście się zrozumieli wzajemnie