• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki 2015 : )

Wy narzekacie na teściów a ja nawet nie mam na kogo narzekać :p
A my mieszkamy prawie 1500 km od rodzinnych domów :-( Jest jeszcze w NL siostra TŻ-ta ale prawie 40 min. autem od nas i brat TŻ-ta, 30 min. autem od nas. A tak to żadnej rodziny. Tęskni mi się okrutnie a ciężko mi sobie wyobrazić jak sobie poradzimy sami jak pojawi się dziecko. Przed oczami mam same czarne scenariusze, że ja będę łaziła ciągle wściekła z powodu niezaspokojenia swoich potrzeb (nie mam wygórowanych wymagań - sen, pełny brzuch i ze 2 godziny dziennie świętego spokoju) a mój chłop zarobi się na śmierć aby nas utrzymać. A ja nie chcę czekać z dzieckiem. Moja mam urodziła mnie w wieku 43 lat i mam wrażenie, że wiele mnie przez to ominęło i nie mam takich wspomnień jak moja 20 lat starsza siostra (ona miała mamę zdrową i pełną energii a już nie :-().
 
reklama
Paraplu dasz radę! Mój wyjedzie po narodzinach dziecka lub jeszcze przed do De i też będę sama. Tesciowej dziecka nie powierze, a rodzice mają swoje firmy i niestety zapracowani są.
 
Paraplu dasz rade kochana :tak: to tylko sie wydaje trudne ale potem jak juz dzidzia sie pojawi zobaczysz jak sobie to wszystko poukladasz :tak: i nawet czas dla siebie i meza znajdziesz wieczorkiem :tak:
Wazne ze jestescie tam razem:tak:
 
Ewel nie ma to jak w domu :)

Dzięki za słowa otuchy. Też mam nadzieję, że się jakoś ułoży ale nie zmienia to faktu, że boję się jak to będzie. Starania zaczniemy pewnie w drugiej połowie roku aby mieć czas na jako takie dokończenie mieszkania. Ja nie wiem, to jakaś studnia bez dna :wściekła/y: Już tyle kasy popłynęło a ciągle jest dalej niż bliżej. Potem odpadnie nam moja pensja i już wtedy pewnie nie będzie za co kupić żyrandola czy drzwi do szafy. Kurczę, a ja JUŻ bym chciała zobaczyć 2 mocne krechy na teście :-D straszne niecierpliwiec ze mnie :sorry:
 
reklama
Karla, no a jak mam zabiegany dzień to frytki robię i już :)
ja jakoś do frytek nie wiem jak sie zabrac, jak miałam frytkownice to robiłam a bez to jakos nie mam checi hahaha:)

Wy narzekacie na teściów a ja nawet nie mam na kogo narzekać :p
A my mieszkamy prawie 1500 km od rodzinnych domów :-( Jest jeszcze w NL siostra TŻ-ta ale prawie 40 min. autem od nas i brat TŻ-ta, 30 min. autem od nas. A tak to żadnej rodziny. Tęskni mi się okrutnie a ciężko mi sobie wyobrazić jak sobie poradzimy sami jak pojawi się dziecko. Przed oczami mam same czarne scenariusze, że ja będę łaziła ciągle wściekła z powodu niezaspokojenia swoich potrzeb (nie mam wygórowanych wymagań - sen, pełny brzuch i ze 2 godziny dziennie świętego spokoju) a mój chłop zarobi się na śmierć aby nas utrzymać. A ja nie chcę czekać z dzieckiem. Moja mam urodziła mnie w wieku 43 lat i mam wrażenie, że wiele mnie przez to ominęło i nie mam takich wspomnień jak moja 20 lat starsza siostra (ona miała mamę zdrową i pełną energii a już nie :-().
Ja akurat zawsze chciałam być młodą mamą mam nadzieje ze sie uda, ale kochana zobaczysz wszystko bedzie dobrze:)
Paraplu dasz radę! Mój wyjedzie po narodzinach dziecka lub jeszcze przed do De i też będę sama. Tesciowej dziecka nie powierze, a rodzice mają swoje firmy i niestety zapracowani są.
kochana dasz rade kto jak nie Ty??:) a po co wyjezdza? do pracy?

Umylam włosy, zjadłam kolację i jeszcze podłoga mi została do wytarcia :)
szalona widze dzisiaj nakrecona na sprzatanie:) my z D dopiero obiad niedawno jedliśmy bo wrócił dopiero z pracy. teraz poleciał szybko do fryzjera:)

a ja juz mysle tylko o tym, że jutro musze iść do pracy. masakra.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry