reklama

Staraczki 2017 ;) zapraszam!

Cześć dziewczyny. Piszę, ponieważ potrzebuję trochę wsparcia i porady. W niedzielę minie 5 tygodni od poronienia samoistnego ( w 5 tyg ciąży). Wiem, że teoretycznie na @ czeka się 4-6 tygodni, z tym, że nie mam żadnych objawów sugerujących, że mogłaby się zjawić. Oczywiście czekam, co nie jest łatwe, chciałabym już wiedzieć czy wszystko wróciło do normy, boję się czy mi hormony nie sfiksowaly totalnie. Od 4tyg piję inofem (2 saszetki dziennie), gin mi poleciła że względu na wielopęcherzykowe jajniki, które jej zdaniem mogą być albo moja urodą, ku czemu bardziej się skłania, albo objawem pcos (mimo braku jakichkolwiek innych objawów). Oprócz tego łykam magnez w dużych ilościach, wit a+e oraz kompleks wit.b. Ginka powiedziała, że takie rzeczy się zdarzają itd, że mamy odczekac jeden cykl i dalej próbować. Zadreczam się myślami, że to jednak pcos, że hormony do dupy, że @ nie będzie, lub co gorsza, że jak się uda to znów poronie. Oszaleje niedlugo , już mam łeb jak sklep od tych myśli. :hmm:
Ja po 31dniach cierpliwości
 
reklama
Widzimy Widzimy :)

Dziewczyny ale piękne widoki a u mnie szaro i ponuro rzygam już tą jesienią :/ gdzie jest wiosna ja sie pytam? :)

Serio widzisz?
Kurcze to u mnie cos sie powalilo?!
Zobacz, ja nie widze Twojego ani wlasnego, no zadnego :/
1479563234-242e0u.jpeg



Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 
Nie martw sie, ja czekalam bite 6 tygodni. Typowych dla mnie objawow zblizajacego die okresu kompletnie nie mialam. Z zaskoczenia mnie wzielo ;) poczekaj spokojnie jeszcze z tydzien, jak nie przyjdzie to zrob sobie bete aby sprawdzic czy spadla do zera.

Pe eS
Widzicie awatary? Bo ja nie widze, wszystkie mi znikly.


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
Na kompie mi się nie ładują, na apce śmiga.
EDIT ją myślałam ze to wina mojego cudownego upc [emoji16]

m7a4xuun7rn9jc7g.png
 
Asica. A Lilianka to chyba niezła rozrabiara co ?? W pozytywnym znaczeniu oczywiście :)
Och teraz daje do wiwatu. Zaczyna się buntować i pokazuje rogi. Ale ogolnie jest złotym dzieckiem. A mam porównanie,bo w pokoju za ścianą jest 4letni kuzyn, a on to już wcielony diabełek i drze się non stop. Aż się cieszę, że na wiosnę się wyprowadzimy.
 
Cześć dziewczyny. Piszę, ponieważ potrzebuję trochę wsparcia i porady. W niedzielę minie 5 tygodni od poronienia samoistnego ( w 5 tyg ciąży). Wiem, że teoretycznie na @ czeka się 4-6 tygodni, z tym, że nie mam żadnych objawów sugerujących, że mogłaby się zjawić. Oczywiście czekam, co nie jest łatwe, chciałabym już wiedzieć czy wszystko wróciło do normy, boję się czy mi hormony nie sfiksowaly totalnie. Od 4tyg piję inofem (2 saszetki dziennie), gin mi poleciła że względu na wielopęcherzykowe jajniki, które jej zdaniem mogą być albo moja urodą, ku czemu bardziej się skłania, albo objawem pcos (mimo braku jakichkolwiek innych objawów). Oprócz tego łykam magnez w dużych ilościach, wit a+e oraz kompleks wit.b. Ginka powiedziała, że takie rzeczy się zdarzają itd, że mamy odczekac jeden cykl i dalej próbować. Zadreczam się myślami, że to jednak pcos, że hormony do dupy, że @ nie będzie, lub co gorsza, że jak się uda to znów poronie. Oszaleje niedlugo , już mam łeb jak sklep od tych myśli. :hmm:
Hej, nie mysl za duzo na te tematy bo to nie pomaga a szkodzi, wiem po sobie... Tez jestem po poronieniu.. Po 3 tyg nie mialam okresu ale piersi mialam tak nabrzmiale i wrazliwe ze ho hoo.. O spaniu na brzuchu mozna bylo zapomniec.. Poszlam na wizyte do ginekologa i okazalo sie ze hormony nie zagraly u mnie odpowiednio po poronieniu i zrobil mi sie torbiel... Dostalam duphaston na 10 dni, dzis wieczorem ostatnia tabletka i czekam na miesiaczke i kolejna wizyte u gina i mam nadzieje na zielone swiatlo do staran..

Ogolnie po poronieniu miesiaczka po 3 do 6 tyg powinna wrocic, tak mi powiedzial moj lekarz..
Nos do gory i nie ma co sie zadreczac ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry