Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja niestety tak miałam, śluz, testy owu pozytywne, bóle jak ta lala i owu brak ...Witam wszystkich,
Paraplu ja też się piszę na kartki
Nessi daj znać jak będziesz po wizycie.
Trzymaj kciuki za testujace i działające teraz.
U mnie trochę smutek, to już 7 cykl a ja nie z tych najmłodszych... Mogłam się tak nie zastanawiać długo. Wymyslalam kiedy dobry czas na rodzenie.
Mam pytanie Czy Może być tak, że mam mega ból owulacyjny a pęcherzyki nie pękają? Mam takie piękne owulacje, wszystkie ok objawy, dobre wyniki badań.
Chłop tylko został do badania.
ja pewnie wykrzycze mojemu, ze nigdy wiecej seksu nie bedzieHmm... miałam co prawda 22 lata, może było łatwiej... ale ostatnią "kurwę" (sorki) myślę, że słyszał cały szpitalAle pomogło i było po
![]()
O przejściach porodowych się szybko zapomina o ile nie było jakichś drastycznych akcji i zaniedbań ze strony personelu medycznegoj
ja pewnie wykrzycze mojemu, ze nigdy wiecej seksu nie bedzie![]()
moja mama jak rodziła to tez jakas babka krzyczała "więcej temu ujowi nie dam"j
ja pewnie wykrzycze mojemu, ze nigdy wiecej seksu nie bedzie![]()
hahaha, cos w tym jest, choc moja ciotka tak sie darla wujowi jak rodzila 17 lat temu i Sebek jest ich jedynym synem, ale ona porod to miala z horrorumoja mama jak rodziła to tez jakas babka krzyczała "więcej temu ujowi nie dam"
a położna: "spokojnie za rok się spotkamy"
i tak tez było![]()
jak to mowia poki nic sie nie dzieje z matka i dzieckiem to wszystko sie ok wspominaO przejściach porodowych się szybko zapomina o ile nie było jakichś drastycznych akcji i zaniedbań ze strony personelu medycznego![]()
Prawda, ja rodziłam na dwa razy. Jak wywoływali mi poród po raz pierwszy, to pamiętam, że kilka godzin się męczyłam, ale dało się przeżyć, potem akcja ustąpiła i mialam chyba 6 lub 7 cm rozwarcia. Dwa dni później zabrali mnie kolejny raz na wywoływanie, lekarz podczas badania przebił przez przypadek pęcherz i wody mi odeszły, podłączyli mi oksytocyne i kazali leżeć. Pamiętam tylko, że ból był okropny przez to, że leżałam, ale miałam tylko 7cm rozwarcia i dalej nic. Po godzinie okazało się, że sama na pewno nie urodzę i zabrali mnie na stół, bo zaczęłam mdlec. Nie pamiętam już tego bólu przy podawaniu znieczulenia, czy po cesarce. Ogólnie mam dobre wspomnienia, wydaje mi się, że szybko doszłam do siebie, a po samym porodzie nawet się nie zastanawiałam co było kilka godzin wcześniej, jakby te godziny były wycięte, liczyło się tylko to, że muszę wstać do małego :-) pamiętam tylko, że jak leżałam sama na stole jak podali mi oksytocyne, bo nikogo ze mną nie było, to napisałam do koleżanki "rodzę *****", później się ze mnie nabijała, bo gdybym nie zajrzała w SMS-y, to bym o tym nie pamiętała. W każdym razie, Lux, jak tylko będziesz miała małego że sobą, to nie będziesz się skupiala na tym, co było.O przejściach porodowych się szybko zapomina o ile nie było jakichś drastycznych akcji i zaniedbań ze strony personelu medycznego![]()