Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja też zaszłam w cyklu w którym przytulanki były długo przed owu i już jak myślałam że po. Bo sluzu nie było itp. Potem klotnia z mezem i już nie myślałam nawet ze będę w ciąży a tu bach i 2 kreski. Niestety nie cieszyłam się długo. Teraz mam mieszane uczucia i tak najwcześniej od czerwca będziemy się starać. Zobaczymy co to będzie.zgryzliwabasia mysle ze dziewczyny maja duzo racji choc wiem jakie to trudne zeby wyluzowac bo sama mam tak samo mimo ze gdzies tam podswiadomiw czuje paniczny strach ze znow bede musiala starac sie trzy lata.Na sama mysl mi slybo.Wierz mi ze po trzecim stwierdzeniu poronienia jadac autobusem do domu z gilem do pasa.Wisialo mi to ze ludzie patrza na mnie jak na idiotke a na wszystkie kobiety w ciazy patrzylam wrecz z nienawiscia i wsciekloscia.Mialam ochote krzyczec ze dlaczego kuzwa znowu ja...co komu takiego zrobilam czym sobie na to zadluzylam.W cyklu w ktorym sie udalo lekarz po temperaturze twierdzil ze nic z tego nie bedzie ze nawet mam sie nie ludzic wiec przepisal leki ja je wykupilam i czekalam...ale sie nie doczekalam @ tylko pieknego testu.Biegiem do lekarza po obstawe lekami...Nie tylko ja bylamw szoku bo miny lekarza nie zapomne do konca zycie [emoji23][emoji23][emoji23]
Ja mierze, ale się nie nakręcam, bo nie widzę sensu. Miałam już w kilku cyklach objawy ciążowe i nic z tego, dlatego się już nie nie sugeruje. Bardzo bym chciała, ale to, że będę nieustannie o tym myśleć nic mi nie da![]()
Nie zawsze się daale nie ma co ukrywać, że bardzo często to właśnie głowa skutecznie nas blokuje :/
Kochana, ja nigdzie nie napisałam, że to jest łatwe. Ani trochę! Myślisz, że ja nic a nic o dziecku nie myślę? Myślę codziennie! Zdziwilabys się co się czasem dzieje w mojej głowie...chodzi mi o to, że warto mieć jakąś odskocznie. Zająć się czymś chociaż chwilę, żeby ciągle nie myśleć, no próbować nie załamywać się jak się nie uda - będzie kolejny cykl, nowa szansa! Wiem, że to nie są rady, które każdy zastosuje, ale ja próbuję
Mierzyłam temp przez 4 miesiące plus testy owulacyjne, nawet kupiłam taki komputerek prrsona. Zawsze na 11 lub 12 dzień mam owu. Zawsze, bez wyjątku. Więc to sam lekarz mi odradził dalsze praktykowanie. Stwierdził ze wyrzucam pieniądze w błoto na te testy i zawracam sobie głowę pomiarami temperatur, to jest wskazane dla kobiet które maja nieregularne cykle. Dał mi skierowanie dla męża na badanie nasienia, ewentualnie. Ewentualnie bo twierdzi, że 7 podejść to i tak mało i że prędzej czy później strzelimy tego gola [emoji38] jako że badanie nasienia do najprzyjemniejszych nie należy (chociaż zależy od punktu widzenia), chyba to wstydliwa sprawa dla każdego faceta, daję mu szanse do września! Jak nic z tego nie będzie to marsz do lekarza!![]()
[emoji64]
@zgryźliwabasia,
Na początku miałam tak jak Ty, latałam z wkurwem pospolitym po każdej bieli vizira, także doskonale Cię rozumiem.
Witamy u nas [emoji6]