reklama

Staraczki 2017 ;) zapraszam!

Najbardziej mnie załamuje to coś co w USG wygląda jak wodniak. Specjalnie mnie wysłali na operację żeby go usunąć a jak się nie da to nawet usunąć cały jajowód, żeby było czysto w razie czego do in vitro a podczas operacji stwierdzono, że nie ma żadnego wodniaka. To k..rwa co? Schował się przed skalpelem? Jak to jest możliwe, że przed laparoskopią był, po jest a w trakcie nikt go nie widział nigdzie
 
reklama
Też często kochamy się na pieska. Mam tyłozgięcie macicy i podobno to najlepsza pozycja. Też się trochę wylewa.... Ostatnio się staram tak obrócić żeby jak najmniej tracić :)
A u mnie rok temu w przodozgieciu teraz niby tylozgieta...któryś gin się rypnal. Tylko który?

Mi raczej mało wypływa ogólnie
Ani na brzuchu ani nóg w górze. Lekarze są sceptyczni -nie ma naukowych dowodów. Ja też myślę że co ma dolecieć to doleci[emoji6]ale skoro nie szkodzi a może pomóc to może warto?[emoji1] ja staram się tylko nie wstawać od razu tylko chwilę poleżeć

Napisane na LG-H815 w aplikacji Forum BabyBoom
 
Najbardziej mnie załamuje to coś co w USG wygląda jak wodniak. Specjalnie mnie wysłali na operację żeby go usunąć a jak się nie da to nawet usunąć cały jajowód, żeby było czysto w razie czego do in vitro a podczas operacji stwierdzono, że nie ma żadnego wodniaka. To k..rwa co? Schował się przed skalpelem? Jak to jest możliwe, że przed laparoskopią był, po jest a w trakcie nikt go nie widział nigdzie

I co dalej? Będziesz miała mimo wszystko inseminacje? Kurczę, co za konowaly!


[emoji64]
 
Zapisałam się jeszcze do tego lekarza, który na tą operację mnie wysyłał i dobrze zna tego co ją robił. Może on mi to wytłumaczy bo nie chce mi się wierzyć, że wodniak był potem znikł sam z siebie i znowu po nieco ponad miesiącu nagle znowu się pojawił.
 
Zapisałam się jeszcze do tego lekarza, który na tą operację mnie wysyłał i dobrze zna tego co ją robił. Może on mi to wytłumaczy bo nie chce mi się wierzyć, że wodniak był potem znikł sam z siebie i znowu po nieco ponad miesiącu nagle znowu się pojawił.

No trochę podejrzana sprawa. Trzeba pogadać z kimś kompetentnym inaczej tylko może niepotrzebnie się dołujesz. Wszystko będzie git! Zobaczysz.


[emoji64]
 
No tylko, że chyba właśnie nikt nie zna na to odpowiedzi. Trzech lekarzy patrzyło i na USG widziało wodniaka - dlaczego nie było go podczas operacji a kontrast przeszedł? na to pytanie żaden lekarz nie był w stanie mi odpowiedzieć.
 
reklama
No tylko, że chyba właśnie nikt nie zna na to odpowiedzi. Trzech lekarzy patrzyło i na USG widziało wodniaka - dlaczego nie było go podczas operacji a kontrast przeszedł? na to pytanie żaden lekarz nie był w stanie mi odpowiedzieć.

Niestety nie jestem specjalistka ale nie załamuj się, skup się lepiej na iui, na pewno się uda i zniknie ten zagadkowy wodniak. Jestem tego pewna!


[emoji64]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry