reklama

Staraczki 2017 ;) zapraszam!

Poniekąd jestem zła na siebie sama .... bo sobie obiecałam, ze nigdy więcej testów owu ... i sama siebie oszukałam :-(

Pisałam Wam kiedyś o mojej znajomej co lekarze powiedzieli, ze bedzie miała chore dziecko i ma usunąć ciaze w jednym szpitalu ... masakra.... miała rodzic przez cesarkę bo nie dawali jej szans naturalnego porodu ze względu na wysokie ciśnienie i ... urodziła prześliczna córeczkę dzisiaj :-) jestem bardzo z niej dumna, ze tego nie zrobiła :-)
Fakt, ze mała musi miec operacje na serduszko, ale bądźmy dobrej nadziei, ze bedzie wszystko dobrze. Dostała 10na10 punktów i wazy 3360 :-)
 
reklama
Hej hej, melduję dziewczyny zakończenie starań. Testu nie zdążyłam zrobić bo dostałam okres.
Byłam od czasu operacji na kilku badaniach - zgodnie z poleceniem mojej ginekolog i nie wygląda to obiecująco - za długo by wymieniać wszystkie parametry. Jeśli podjęła bym decyzję o leczeniu to oczywiście doczekała bym się ciąży, ale podjęłam decyzję o nie faszerowaniu się wszystkim w imię płodności ;-) najważniejszym argumentem są jednak moje przeciwciała antyTPO, które są bardzo wysokie bo ponad 1300 (przechodzą przez łożysko) - endokrynolog mi wytłumaczył że przy takiej ilości ryzyko chorej tarczycy u noworodka wynosi 70 procent - więc nie mogę sobie pozwolić na takie ryzyko. W drugiej ciąży miałam tych przeciwciał dużo mniej i też było ryzyko ale małe i córcię badali po urodzeniu i tarczycę ma zdrową.
Mam dwoje zdrowych i fajnych dzieci wiec na pewno dlatego z łatwością przyszło mi podjęcie takiej decyzji. Mówi się trudno ale rozsądek bierze górę.
@MoKa trzymam kciuki !!!!!
 
Poniekąd jestem zła na siebie sama .... bo sobie obiecałam, ze nigdy więcej testów owu ... i sama siebie oszukałam :-(

Pisałam Wam kiedyś o mojej znajomej co lekarze powiedzieli, ze bedzie miała chore dziecko i ma usunąć ciaze w jednym szpitalu ... masakra.... miała rodzic przez cesarkę bo nie dawali jej szans naturalnego porodu ze względu na wysokie ciśnienie i ... urodziła prześliczna córeczkę dzisiaj :-) jestem bardzo z niej dumna, ze tego nie zrobiła :-)
Fakt, ze mała musi miec operacje na serduszko, ale bądźmy dobrej nadziei, ze bedzie wszystko dobrze. Dostała 10na10 punktów i wazy 3360 :-)
Napewno jest szczęśliwa
Maleńka tescior, jak najbardziej pozytyw. A temp mierzysz??
Hej hej, melduję dziewczyny zakończenie starań. Testu nie zdążyłam zrobić bo dostałam okres.
Byłam od czasu operacji na kilku badaniach - zgodnie z poleceniem mojej ginekolog i nie wygląda to obiecująco - za długo by wymieniać wszystkie parametry. Jeśli podjęła bym decyzję o leczeniu to oczywiście doczekała bym się ciąży, ale podjęłam decyzję o nie faszerowaniu się wszystkim w imię płodności ;-) najważniejszym argumentem są jednak moje przeciwciała antyTPO, które są bardzo wysokie bo ponad 1300 (przechodzą przez łożysko) - endokrynolog mi wytłumaczył że przy takiej ilości ryzyko chorej tarczycy u noworodka wynosi 70 procent - więc nie mogę sobie pozwolić na takie ryzyko. W drugiej ciąży miałam tych przeciwciał dużo mniej i też było ryzyko ale małe i córcię badali po urodzeniu i tarczycę ma zdrową.
Mam dwoje zdrowych i fajnych dzieci wiec na pewno dlatego z łatwością przyszło mi podjęcie takiej decyzji. Mówi się trudno ale rozsądek bierze górę.
@MoKa trzymam kciuki !!!!!
Bardzo szkoda, nie da się tego zaleczyć????
 
@marc, pozytyw jak nic! [emoji6] wiesz.. ja mam podobnie.. obiecuje sobie wiele, a pózniej.. jest to silniejsze ode mnie.. Jedyne czego będę się teraz trzymać to seks wtedy, kiedy będziemy mieli ochotę bo w zasadzie ile ja juz się teorii naczytałam i przetestowałam.. i nic z tego.. Jedyne co, to w tym cyklu zrobię badania po owulacji..
@Patrycja2810, też je kupiłam i na mnie nie działają [emoji27] za każdym razem ta druga kreska jest słaba


Wysłane z iPhone za pomocą Forum BabyBoom
 
reklama
U mnie było bardzo podobnie z przeciwciałami tyle że trab. Były wysokie około 30 gdzie granica jest do 2. Po roku leczenia spadły do 2,96. I teraz mam już zielone światło od endo. Z tym że u mnie brak leczenia mógł spowodować arytmie serca. Także dziewczyny wrzucić na luz, jak najmniej stresów bo w moim przypadku długotrwały stres przyczynił się do choroby. Nikt w rodzinie nie ma/nie miał chorej tarczycy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry