• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Staraczki 2018-2020! :)

Ile masz dzieci?

  • 0

    Głosów: 253 49,5%
  • 1

    Głosów: 158 30,9%
  • 2

    Głosów: 72 14,1%
  • 3

    Głosów: 20 3,9%
  • 3+

    Głosów: 8 1,6%

  • Wszystkich głosujących
    511
reklama
Mnie mój M. uspokaja. Dobrze mi, wiedząc, że nawet w takim momencie mogę na niego liczyć. Poza tym, to też jego dziecko przychodzi na świat i jeśli tylko czuje się na siłach być przy tym, nie mogę mu tego zabronić.
nie mam doświadczenia w tym temacie, ale mój mąż w ogóle od początku nie zakładał inaczej, jak tylko być przy porodzie. Jeździ ze mną na każdą wizytę, uczestniczy jak może w tej ciąży, nawet twierdzi,że odczuwa razem ze mną jakieś bóle i nudności :D
 
Moj na wizyty nie chodzi twierdzi, ze i tak nic na usg nic nie widzi. Dla niego to chyba wielka abstrakcja.
Przy pierwszym porodzie mielismy swoja polożna i ustalilismy zasady, że moj partner nie ma absolutnie nic widzieć i tak było. Nie chcial przecinac pepowiny i nie przecinal. Tetaz znowu sie boi, ale pewnie bedzie
 
Ja nie wyobrażam sobie rodzic bez mojego męża, a on nie wyobraża sobie mnie zostawiać samą. Strasznie przeżył mój pobyt w szpitalu, moje cierpienia. Teraz nawet seks go przeraża, mnie w sumie też, wczoraj pierwszy raz się kochalismy od dwóch tygodni i wyglądało to jak nasz pierwszy raz, jakbyśmy oboje nigdy seksu nie uprawiali. Teraz nawet nie chce myśleć o ciąży, nie wiem jak to będzie wyglądało później. Ale jak sobie pomyślę jak on to przeżywa to na jednym dziecku się skończy. ;)
 
Ja nie wyobrażam sobie rodzic bez mojego męża, a on nie wyobraża sobie mnie zostawiać samą. Strasznie przeżył mój pobyt w szpitalu, moje cierpienia. Teraz nawet seks go przeraża, mnie w sumie też, wczoraj pierwszy raz się kochalismy od dwóch tygodni i wyglądało to jak nasz pierwszy raz, jakbyśmy oboje nigdy seksu nie uprawiali. Teraz nawet nie chce myśleć o ciąży, nie wiem jak to będzie wyglądało później. Ale jak sobie pomyślę jak on to przeżywa to na jednym dziecku się skończy. ;)
Pozazdrościć takiego męża, który razem z Tobą przeżywa ale i jest dla Ciebie wsparciem. To bardzo ważne :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry