reklama

Staraczki 2018-2020! :)

Ile masz dzieci?

  • 0

    Głosów: 253 49,5%
  • 1

    Głosów: 158 30,9%
  • 2

    Głosów: 72 14,1%
  • 3

    Głosów: 20 3,9%
  • 3+

    Głosów: 8 1,6%

  • Wszystkich głosujących
    511
Jeszcze nic straconego [emoji6]Ehh.. przykro [emoji52]Bol jak na @ na poczatku ciazy ma bardzo wiele dziewczyn.
Krwawienia/plamienia czasami do konca pierwszego trymestru pojawia sie w termminie spodziewanego @.

A co do slabej kreski i spoznionego przyjscia okresu..mialam tak w sumie dwa razy, cykl po cyklu. Kreski byly na testach a @ przychodziła okolo 2dni spozniona. Moge tylko przypuszczac ze u mnie te kreski oznaczaly biochemiczne, pewnosci nie mam bo na bete nie chodzilam ale nigdy wcześniej jak testowalam i ciazy nie bylo to nie bylo nawet cienia cienia...Wiem jak ciezko wyluzowac... ja kiedy odpuscilam i bylam pewna ze bez pomocy lekarzy i konkretnych badan nam sie nie uda to zaskoczyło... czasami ta glowa nasza i ciagle mysli na prawde maja bardzo wielki negatywny wplyw..
Czasami same się blokujemy niestety. Nakręcamy się i siup- blokada. Ja już wszystko zostawiłam Bogu.
 
reklama
Jeszcze nic straconego [emoji6]Ehh.. przykro [emoji52]Bol jak na @ na poczatku ciazy ma bardzo wiele dziewczyn.
Krwawienia/plamienia czasami do konca pierwszego trymestru pojawia sie w termminie spodziewanego @.

A co do slabej kreski i spoznionego przyjscia okresu..mialam tak w sumie dwa razy, cykl po cyklu. Kreski byly na testach a @ przychodziła okolo 2dni spozniona. Moge tylko przypuszczac ze u mnie te kreski oznaczaly biochemiczne, pewnosci nie mam bo na bete nie chodzilam ale nigdy wcześniej jak testowalam i ciazy nie bylo to nie bylo nawet cienia cienia...Wiem jak ciezko wyluzowac... ja kiedy odpuscilam i bylam pewna ze bez pomocy lekarzy i konkretnych badan nam sie nie uda to zaskoczyło... czasami ta glowa nasza i ciagle mysli na prawde maja bardzo wielki negatywny wplyw..

Jutro zrobię z rana może jeszcze test.
 
Jeszcze mąż mnie "dobił " bo stwierdził że dziecko nie jest nam pisane i że się poddaje.
też tak mówię, też płaczę, dołuję się. Mój Mąż jest ten twardy. Przytuli, pocieszy i idziemy dalej. Zróbcie coś razem. Ja chciałabym się odstresować przy moim Mężu robiąc z Nim kolację (wierzcie mi, kucharka ze mnie daremna). Jeden w związku tak mieć musi chyba.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry