hej
Kacha, Airfix - ja już po prostu nie mam więcej czasu - w czerwcu mi się kończy umowa o pracę, a jeśli kończy się zanim upłynie 12 tydzień ciąży to nie ulega przedłużeniu do dnia porodu, tylko zostaje się na lodzie..
Jak łatwo policzyć - marzec to ostatni miesiąc.
Więc może być tak, że to już będzie w ogóle definitywny koniec starań. W sumie mam troje, może czwarte mi po prostu nie jest pisane? Choć sama myśl o tym, że już więcej nie przytulę takiego malucha wywołuje rozpacz. Na razie nie chcę o tym myśleć. I tak od lat wojuję z depresją - a to nie jest najlepszy moment na jej nawrót.