Strasznie pediatra przestrzegal, ze spac ma na plecach, bo to zmniejsza ryzyko wystapienia syndromu naglej smierdi lozeczkowej. Ale chyba musze olac, bo tylko na boczku spi spokojnie. W lozeczku jakos przestrzen jej ogranicze i moze na boczku wtulona w cos da rade spac, bo jakkolwiek mile jest spanie z nia, to potwornie tesknie za emkiem...
Moniu ja jej ten lepek przekrecam ale ona szybko wraca na swoja preferowana strone. Zobaczymy.
Ajas
chyba bylysmy od poczatku calkiem zgrand. Mnie tylko czasem lapia placze i strachy, ze sobie nie poradze, ze cos przeocze, ze cos sie stanie a ja nie bede wiedziala co robic... Niech juzte hormony sie ustabilizuja...
a za starania mocno kciuki trzymam!