Costa - zobaczysz, że wszystko się ułoży

Własnie,
patu$ka napisała, może jakaś kolacja? Może Ty go zaproś gdzieś na kolację?

Ja czasami tak robię, ostatnio już nie miałam pomysłu co na urodziny mojemu kupić (perfumy ma, książek nie czyta, płyt nie słucha, ciuchy ma, bo mój szef ma też sklep ze sportowymi ubraniami, więc jak jest coś fajnego to zawsze mu biorę) i wpadłam na taki pomysł, że to ja go zabrałam na kolację do gruzińskiej restauracji i wiadomo winko, potem w domu jeszcze winko, kupiłam taką fajną bieliznę i wiadomo co było :-) spodobał mu się prezent bardzo

A poza tym baaardzo dużo trzeba rozmawiać ze sobą. Powiem Wam, że odkąd poroniłam to jest gorzej między nami, ale to przeze mnie, bo się niepotrzebnie nakręcam, ryczę czasami bez powodu :/ Dobrze, że nie mamy takich samych charakterów, ja jestem strasznie wybuchowa, a on na szczęście cierpliwy.
Costa - piszesz, że mówi, że jesteś dla niego naj, musisz w to uwierzyć

Faceci też aż tak bardzo nie mówią o swoich uczuciach, ale jak coś już powiedzą to trzeba im uwierzyć
