reklama

Staraczki na 2016 rok :)

reklama
Hej dziewczyny.
Ale Wy pedzicie, caly czas podczytuje a i tak mi czesc umyja i musze nadrabiac :)
Ja w tym miesiacu odpuszczam co ma byc to bedzie, zadnych testow i kombinowania..
Tez sie na poczatku nastawilam zeby nie bylo wiekszej roznicy niz 3 lata ale z kazdym miesiacem to coraz bardziej dobija.. Az sobie wkoncu mysle ze miedzy mna a moja siostra jest 9 lat roznicy i mamy swietny kontakt.. Co ma byc to bedzie.

Ja dzis jak i Wy, moj krzyczy przed telewizorem a ja siedze na kanapie i wino popijam wkoncu trzeba korzystac puki jeszcze mozna.
 
Ja też piję piwko. Mąż z Synkiem już śpią. Paweł o 3:00 jedzie do Leszna, żeby o tej 8:00 być na szkoleniach. Nie nadrobiłam Was jeszcze do końca. Jadę do babci na ten tydzień. Poprzedni bez Pawła mnie wykończył. Podziwiam dziewczyny, które wychowują dzieci same. No i u mnie to mieszkanie na parterze, ten strach, zrąbany domofon co dzwoni o północy. Jeszcze mamy nieogrodzone osiedle. Do sąsiadów ktoś za klamki w nocy łapie i tak te noce były średnio przespane.
Myślę, że to sranko i rzygnko to odreagowanie tego tygodnia, bo wiedziałam, że Paweł zaraz wróci i wszystko ze mnie zeszło.
A u nas przez te szkolenia kiepsko z przutalankami. Na szczęście to ostatni tydzień i Paweł będzie już w Wawie.
Jak już będę u babci to myślę, że znajdę więcej czasu na wszystko i Was nadrobię.
A jeszcze jutro idę na warsztaty mamo to ja.
 
Ankaka, nie możemy wszystkiego w życiu zaplanować. Nie będzie 3 lata różnicy to będzie ciut więcej, to nie jest takie ważne. Życie pisze swoje scenariusze. Ile ja rzeczy zaplanowałam przed pojawieniem się Adasia. Chyba nic z tego nie wyszło. Ale tak to już chyba jest i to jest też piękne, że to wszystko jest takie nieprzewidywalne. No i ja myślę, że wszystko dzieje się z jakieś przyczyny. Mimo iż czasami dla nas coś jest wielką tragedią.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry