ruda - a ja dobrze zrozumiałam, że się wybudowaliście? My kupiliśmy od dewelopera, więc wiele trzeba było zrobić. Malowanie, podłogi, schody, łazienkę górną i pokoje (choć bez mebli - na gwałt komodę dla dziecka kupowałam na ciuchy bo na starym mieszkaniu szafy wnękowe wszędzie). Ale malowanie powiedziałam staremu, że musi być zrobione zanim się z małą wprowadzimy - a pół roku miała. Nie chciałam już syfu remontowego w chacie! Mieliśmy fajną opcję, bo był czas zanim kredyt załatwiliśmy i musieliśmy się ze starego wyprowadzić na zrobienie podstaw. Łaziankę, podłogi fachowcy nam robili. Panele kładł mąż z teściem, a malowanie mąż jeździł wieczorami i do późna dłubał, a ja z małą w domu.