Kurczę nie wiem czemu nie kazali czekać rok [emoji6] tak gin poradziła to poczytałam fora i zaczęłam od nowego cyklu brać clo, no i w sumie stwierdziłam ze skoro szybko wszystko wiadomo to trzeba jakoś działać z pomocą. U mnie brak tej owulacji, dwa cykle starań i też nic(wiem ze to krótko i nie ma co przezywać tak chciałam się odnieść do zebrania tego do kupy z resztą), u małża 94% plemników patologicznych, także raz kozie śmierć testujemy czy będzie z clo owulacja [emoji4] w czwartek(11dc) idę na usg ginekologiczne zobaczymy czy jakiś pęcherzyk urósł
Bo jestem ciekawa jak u Was 