reklama

Staraczki na 2016 rok :)

reklama
Ja swoj pierwszy nie wspominam najlepiej ogromny stres i walka o zycie corki a drugi juz spokojny choc dluzszy.
Corka juz w szkole synek wstal czas zaczac porzadki ;p
 
Ja tez swoj porod wspominam dobrze. Wiadomo, bol byl niemaly ale jak na pierwszy raz poszlo sprawnie i szybko. A i opieke przy porodzie mialam bardzo fajna. :)
Ruda1991 duzo zdrowka zycze!
 
Mehle dziękuję

Ja na pogodowce Byłam 40 minut

Ankaka czas po porodzie też nie wspominam dobrze, ból po cięcie siadać na dupe nie mogłam, Wrzeszczace pielęgniarki, Jaś zoltaczka i bakteria, zabierali mi go cały czas, biedny z welflonem w głowie. Potem do domu radość wielka a tu się okazuje że zostawili mi 6 cm łożyska :-/
 
Mnie zszywal tak hamski lekarz, ze powiedzial, ze przez moje ciagle infekcje te szwy sie w ogole trzymac nie chca .. tydzien nie siadalam tak mnie wystraszyl .. jeszcze potem sie dopytywalam poloznej jak mi sciagala czy na pewno mi tam nie peknie .. poza tym cieklo ze mnie jak z kranu. :/
 
ankaka ta depresja poporodowa to dla mnie nie do zapomnienia. :/ Niby cudownie bo maly czlowiek przyszedl na swiat a jednak ciagly smitek, totalne przygnebienie... Straszne to bylo.
 
reklama
malami, a ile córka miała? Ja urodziłam w 38tc i to synka 3730g, ale i tak był taki malutki dla mnie. Taka kruszyna to dla mnie abstrakcja.

Ruda, ile rodziłaś? Mnie właśnie pociesza fakt, że drugie szybciej :)

Adasia też dopadł katar. Pierwszy i jest masakra. Całą noc nie spaliśmy. Stękał, płakał, nie mógł spać. A jeszcze jutro cystografia. Zrobiliśmy mocz dzisiaj, mam nadzieję, że wyjdzie dobry. Posiew wyszedł negatywny :) Śpię na stojąco, a Adaś nie może.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry