reklama

Staraczki na 2016 rok :)

Updejtuje co słychać z moja owu.
Byłam dzisiaj u gina na monitoringu. Dla przypomnienia 2 dni temu największy pęcherzyk miał 16mm. Dzisiaj juz był po pęknięciu. Dzisiaj mam drugi dzien wyższej temperatury, dr kazał jeszcze dzisiaj sie poprzytulać, ale myśle ze mój mąż juz nie da rady, bo go umeczylam tymi staraniami (owu poprzesuwała sie strasznie) :)
Od jutra 10dni duphaston i 3x dziennie Biostrepta.
Potencjalna @ - 13.01
Pewnie bede testowała wcześniej bo nie wytrzymam :)
Oj ja bym meza zaciagnela do lozeczka;)
 
reklama
Updejtuje co słychać z moja owu.
Byłam dzisiaj u gina na monitoringu. Dla przypomnienia 2 dni temu największy pęcherzyk miał 16mm. Dzisiaj juz był po pęknięciu. Dzisiaj mam drugi dzien wyższej temperatury, dr kazał jeszcze dzisiaj sie poprzytulać, ale myśle ze mój mąż juz nie da rady, bo go umeczylam tymi staraniami (owu poprzesuwała sie strasznie) :)
Od jutra 10dni duphaston i 3x dziennie Biostrepta.
Potencjalna @ - 13.01
Pewnie bede testowała wcześniej bo nie wytrzymam :)
CHLOPA WYKONCZYSZ :biggrin2:
 
Dziewuszki, a teraz mam takie cięższe pytanie.. Od razu przepraszam jak kogoś urażę, ale meczy mnie to i moze coś pomożecie, moze nie tylko mi a i innym w podobnej sytuacji.
Otóż po dzisiejszym przykrym temacie poronień, zaczęłam sie zastanawiać, co zrobić zeby zminimalizować ryzyko ponownego poronienia.. Boje sie tego.. Czy coś mozna zrobić? Czy wam udało sie dowiedzieć jaka była przyczyna poronienia? Ja miałam krwiaki i to jest prawdopodobnie przyczyna (krwiaki odcięły odżywianie płodu) - oczywiście na 100% nie wiadomo, ale na to wyglada. Druga potencjalna przyczyna to ze mogły byc to bliźniaki które sie "zjadały" (miałam duży przyrost beta, a na usg jeszcze nie było widać na 100% czy to pojedyncza czy mnoga ciąża).
 
Dziewuszki, a teraz mam takie cięższe pytanie.. Od razu przepraszam jak kogoś urażę, ale meczy mnie to i moze coś pomożecie, moze nie tylko mi a i innym w podobnej sytuacji.
Otóż po dzisiejszym przykrym temacie poronień, zaczęłam sie zastanawiać, co zrobić zeby zminimalizować ryzyko ponownego poronienia.. Boje sie tego.. Czy coś mozna zrobić? Czy wam udało sie dowiedzieć jaka była przyczyna poronienia? Ja miałam krwiaki i to jest prawdopodobnie przyczyna (krwiaki odcięły odżywianie płodu) - oczywiście na 100% nie wiadomo, ale na to wyglada. Druga potencjalna przyczyna to ze mogły byc to bliźniaki które sie "zjadały" (miałam duży przyrost beta, a na usg jeszcze nie było widać na 100% czy to pojedyncza czy mnoga ciąża).
u mnie przyczyny nie znalezli mimo iz mialam histo robiona,nie wiem co bylo przyczyna :no: ja jak zajde to od razu prosze lekarza o leki, ktore pomoga mi utrzymac ciaze, bo co innego moge zrobic? oszczedzac sie, nie dziwgac? w tamtej ciazy uwazalam a i tak ja stracilam
 
u mnie przyczyny nie znalezli mimo iz mialam histo robiona,nie wiem co bylo przyczyna :no: ja jak zajde to od razu prosze lekarza o leki, ktore pomoga mi utrzymac ciaze, bo co innego moge zrobic? oszczedzac sie, nie dziwgac? w tamtej ciazy uwazalam a i tak ja stracilam
To najgorsze jak nie wiadomo dlaczego :(
Wlasnie, a co na histo jest napisane? Miałam odebrać ze szpitala i do tej pory po to nie pojechałam..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry