Roxii to dobrze, ze twoj maz tak Cie wspiera, u mnie jest dokladnie tak samo ja pesymistka on wieczny optymista, zawsze mowi, ze wszytsko bedzie ok...
U mnie dzis 39dc i @ brak. Bole na @ mialam kilka dni temu wiec mysle, ze w lutym wogole juz nie przyjdzie, albo pod koniec lutego. Czemu ten moj organizm jest taki beznadziejny??? Czemy ja nigdy nie moge miec regularnych cykli.
Wczoraj rozmawialam z mama przez tel i poradzila mi, zeby moze udac sie do jakiegos polskiego gina na monitoring. No ale nie wiem czy jest sens, strasznie duzo kasy biora no i przeciez dzialam juz w klinice. W ktorej co prawda na razie mnie nie badaja

A u polskiego gina moze bedzie widac kiedy mam owu, bo testy niby wychodza pozytywne a fasolki nie ma. Wiec nie ufam juz im. Albo poczekam jeszcze na wyniki armii mojego M.
Nie wiem czy wysla nam wyniki do domu jak on robil badanie w zeszlym tyg, czy dopiero przedstawia na wizycie w maju w szpitalu?
A wy jak mialyscie?
Nie wiem juz co robic, bo czas tak ucieka. Naokolo mnie wszyscy zachodza w ciaze, rodza, a ja tkwie w martwym punkcie, to wszytsko sie tak ciagnie, dzien za dniem, nienawidze bezczynnosci.
Zastanawia mnie tez jak mi tak czesto wypadaja @ to jakie wtedy fazy cyklu mam. Czy nowy cykl moze sie zaczac bez@ i owu tez moze wystapic? Nie mam pojecia wlasnie, a taki prywatny gin robilby mi usg systematycznie i wiedzialby co sie dzieje. ALe nie wiem czy jest sens wydawac tyle pieniazkow. ehhhh

Chcialabym miec