reklama

Staraczki na Wyspach

noelka mocz w ciąży badają czy nie ma białka... jak się pojawi to robią dalsze badania

dziewczyny wy nie możecie się spakować na wakacje a ja pakuję sześć lat swojego życia tu... to jest dopiero ciężko...
 
reklama
hej!!najpierw jedziemy nad Jezioro Bodenskie na kilka dni a potem na Tyrol. Austria to nasz ulubiony kraj, a szczegolnie Alpy. Mamy liste atrakcji zrobiona specjalnie dla corci ;-)

abed wracasz do Pl na stale??
 
Odwolali mi wizyte gin utknal gdzies na lotnisku i nie ma go jeszcze w uk. Mam przyjsc jutro na 9.30 w pracy wkurzeni ale musze isc. Dam wam znac pewnie jutro poznym wieczorem po robocie. A tak chcialam miec to juz z glowy
 
Kurcze szkoda z tą wizytą. No ale nic nie zrobisz, trzeba czekać. A w pracy niech cie pocalują w nos. Jesteś w ciąży, jesteś pod ochroną. Jak tylko wrócisz z wakacji zajmij sie tym, bo tez mi sie wydaje, że to wszystko jest legalne, co oni ci mówią. Jako osoba w ciąży masz pełne prawo do wszelkich płatnych wizyt. U mnie jeszcze jest tak, że jak sie źle czuje to mam
prawo nie przyjść do pracy bez żadnego tłumaczenia sie. Jak bede miec chwile to poszukam czego na ten temat, ale z tego co widzę abed sie w tym wszystkim dość dobrze orientuje.

Osinka fajne wakacje ci sie szykują. My tez mamy kiedyś w planach Austrię.

Witaj w domu Roxi . Gotowa na kolejna walkę o dzidzię?

A ja wczoraj kupiłam bilet. Za tydzień lecę do Polski na 3 tygodnie!!! Dostałam urlop o tydzień wcześniej i w dodatku zapłacą za resztę dni!! Normalnie pracowalabym do 7 sierpnia a tak to idę jeszcze jutro i w środę do pracy i KONIEC :-) Jestem przeszczesliwa, bo zamierzam zrobić niespodziankę rodzicom. A właśnie Roxi jak sie udała twoja niespodzianka? Szkoda mi tylko psiuni, że nie mogę go zabrać. Jak na niego juz patrzę to tęsknię. Tak strasznie go Pokochałam, że nie wyobrażam sobie tego rozstania:-(
 
Noelka no kurcze szkoda z tą wizytą, no ale co zrobisz trzeba czekać do jutra:tak: A jak się czujesz???
Osinka 3 tyg. ale suuuper normalnie zazdroszczę. Baw się dobrze!!!:-)
aniolkowa Twoj urlop juz tez nie daleko:tak: fajnie ze robisz niespodzianke, moja niestety nie wyszła, musiałam powiedziec rodzicom że przylatuje, bo akurat na ten weekend kiedy miałam być oni zaplanowali odwiedzić mamy koleżankę w Zgorzelcu a to dosć kawałek od nas. Naszczęście moj brat dał mi cynk co planują i musiałam im powiedzieć, zeby wszystko odwołali. Takze niespodzianka nie wyszła ale i tak było superrr!:-) A właśnie co z twoim psiakiem?? ma się kto nim zaopiekować???
 
Osinka na stałe chcemy ale jak wyjdzie to się zobaczy, bo wszyscy nam wróżą że szybko wrócimy... ale my nigdy nie chcieliśmy tu zostać... najwyżej jak będzie bardzo źle to wyjedziemy na stałe i tak się też nastawimy...

noelka
no trudno... dasz radę... a ja karmiłam małego o 20 i pomyślałam sobie że już wszystko wiesz... jutro też pomyślę o Tobie :-) aniolkowa.mama ma rację orientuję się bo jestem na bieżąco... możesz pytać a ja ci powiem jak było w moim wypadku...

aniolkowa.mama
to miłego urlopu :-) a kto się zajmie pieskiem??

Roxii z niespodziankami tak czasami bywa... ale najważniejsze że widziałaś się z rodzinką :-) mam nadziej że teraz masz nowe siły do walki :-)
 
Abed ale Wam fajnie, że wracacie na stałe do Polski:-) ja tez o tym marze, może kiedyś się doczekam tego pieknego dnia;-) Mocno trzymam kciuki żeby Wam sie udało w ojczyźnie i zebyście nie musieli już nigdy nigdzie wyjeżdzać. Nie słuchaj ludzi, w Polsce wcale nie jest tak źle, mam tam całą rodzinę i mnóstwo znajomych, którzy normalnie żyją i całkiem dobrze sobie radzą. Wiadomo kokosów nie ma, ale tu w UK tez szłu nie ma, a tam przynajmniej jest rodzina i jesteś u siebie. Zyczę Wam powodzenia z całego serca!!! Kiedy zjeżdzacie????
 
dzięki Roxii za dobre słowo... my uważamy dokładnie jak napisałaś... i mamy nadziej że nam się uda znaleźć pracę... najpierw mężowi bo ja póki co na macierzyńskim... ja z małym lecimy 12 sierpnia, a maż dwa dni później z rzeczami...
 
Mam zle i dobre wiadomosci. Dobra jest ta ze krwiak jest mniejszy. Juz nie naokolo pecherzyka tylko z lewej strony pecherzyka i widac ze sie juz zabliznia czyli wchlania. Mozliwe ze nie bede wogole krwawic albo moge miec male plamienia. Nie jest tez wykluczone ze nie pojawia sie nowe, w kazdej ciazy w sumie moga. Zla wiadomosc to ze od ostatniego usg pecherzyk nie zwiekszyl sie tak jak powinien i nie widac jeszcze echa serca. Liczac od ostatniego okresujestem juz w 6 tc. Lekarz powiedzial ze jak na razie wyglada to na 5 tc. Martwie sie tym serduszkiem ale nic nie poradzimy musimy czekac. Lekarz okazal sie bardzo super kompetentnym gosciem. Bylam u wielu gin w zyciu i pierwszy raz moje badanie trwalo 1.5h:) wszystko powoli tlumaczyl, posadzil nawet mojego M kolo siebie i tez mu wszystko pokazywal. Robilam poziom progesteronu i mowil ze mam b.dobry i nie ma sensu brac dopalaczy. Jego zdaniem natura jest w tym momencie wyznacznikiem i duphaston, czy luteina daja moze 3% pomocy w ciazy. Bardziej gin przepisuja leki zeby pacjentki sie nie denerwowaly niz ma to jakis wiekszy wplyw na ciaze. Ja nie wiem nie znam sie wiec nie wypowiem sie na ten temat. Lecimy jutro na wakacje pozniej do Pl i boje sie cisnienia, lekarz mowil ze trzeba bardzo uwarzac na wszelkie turbulencje itd. Ja codziennie spedzam 2h w metrze pod ziemia w bus i tez mam zmiany cisnienia i trzesawki wiec chyba nie mam czym sie za bardzo przejmowac . Nastepne usg 9.08 w Pl wtedy serduszko juz powinno byc. Oby tak sie stalo. Jestem poddana naturze i pozytywnemu mysleniu. Co jeszcze fajnego lekarz powiedzial ze najlepiej zajsc w nieplanowana ciaze kiedy sie nic nie wie lata samolotami tanczy biega itd bo wtedy jest najzdrowsza bez nerwow a ja taka ktora starala sie tyle czasu i zaszla na clomidzie bede juz zawsze nerwowa o swoja fasolke. Swieta racja. Takrze znikam na 2 tyg mozliwe ze popisze cos z kafejek i mam nadzieje ze za 2 tyg bede miec same dobre wiesci. Dziekuje za kciuki
 
reklama
noelka ja bym powiedziała że tylko dobre... bo to że serduszko jeszcze nie bije to nic nie oznacza... pewnie do zapłodnienia doszło później... ja miałam tydzień różnicy między datą wyliczoną z okresu a usg :-) tak że na razie nie martw się tym i odpoczywaj, zrelaksuj się :-) daj dzidzi spokojnie urosnąć :-) a lotem się nie przejmuj... ja też latałam tak na początku, najpierw nie wiedziałam a później ja wracaliśmy byłam w 7 tygodniu... moja ginekolog powiedziała że latanie nie ma żadnego wpływu na żadnym etapie ciąży... tylko linie lotnicze wprowadzają ograniczenia ale to dopiero od 28 tygodnia... tak że miłego odpoczynku dla Was :-) ja też nie będę miała dostępu do netu w sierpniu ale będę trzymać kciuki :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry