reklama

Staraczki na Wyspach

no mnie to sie tez czasem wlosy jeza na glowie od tych ludzi:baffled:
a juz wogole w tej przychodni w ktorej pracuje to osiwieje chyba kiedys:szok:
malolaty 17, 18 letnie jedno dziecko w wozku, drugie w brzuchu, nie wiem ale na prawde albo sa tacy glupi i nieuwazni, albo robia to specjalnie, bo przeciez antykoncepcja w uk jest za darmo!!!!:szok:

mamy taka parke ciagle po cos przychodza, dziewczyna 19 lat, chlopak 20 maja poltora roczne dziecko, niedawno przyszli i mowia czy moga miec test ciazowy zrobiony w przychodni bo nie maja kasy zeby kupic, nie bylo niestety mozliwosci no ale potwierdzilo sie ze dziewczyna jest znow w ciazy:baffled:

albo inna kobieta, niedawno sie zarejestrowala w ciazy z 7 dzieckiem:szok::szok::szok: dzieci pod opieka socjalna i pod specjalnym nadzorem jako ze jest zagroznie przemocy domowej, facet nie raz kobite uderzyl, nawet w ciazy!!!! no masakra normalnie.

u nas tez sie zdarzaja takie sytuacje, ale tutaj to jest na pozadku dziennym normalnie, az sie wlos czasem jezy na glowie:szok:

to jest wina rzadu... jakby im kasy nie dawali to wszyscy byli by ostrozniejsi... a tak gromadke dzieci kobieta ma i przewaznie kazde z innym :baffled: :confused: porazka... zal tylek sciska... glupota normalnie...
 
reklama
witam serdecznie :)


No niestety taka prawda tutaj:baffled: do 12 tygodnia w sumie sie nie ma zadnej opieki, ale od 12 juz podobno jest bardzo dobra, jak przystalo na kobiete ciezarna, to jest to ze tu traktuja ciaze zupelnie inaczej niz u nas, np jesli do 12 tygodnia masz jakies krwawienia to podobno nic nie robia, jesli masz poronic to poronisz, a jesli nie to nie, nie ma zadnego podtrzymywania ciazy wlasnie do tego 12 tc:baffled: troche to bezlitosne bo przeciez ile kobiet mialo podtrzymywana ciaze bo mialy jakies plamienia itp i urodzily zdrowe dzieci, z jednej strony dobrze ze ciazy nie traktuja jako chorobe tylko jako stan bo znowu u nas to czasem przesadzaja, ale z drugiej takie bezlitosne podejscie wcale mi sie nie podoba, to niby taka naturalna selekcja jest:baffled: dla tego wlasnie pierwsze usg sie robi w 12 tc, bo wtedy niby sie konczy ten okres najbardziej zagrozony poronieniem, wiec i ciaze sie zaczyna traktowac juz calkiem serio:no: co kraj to obyczaj:baffled:

powiem Ci,ze z wlasnego doswiadczenia wiem,ze nie masz tak do konca racji z tym usg.
ja bylam w ciazy w 11 tyg i bardzo mnie bolal brzuch,zaczelam plamic i ogolnie strasznie sie czulam.pojechalismy do sspitala i tam sie mna zaopiekowali w sposob naprawde dobry.od razu siadlam na wozek,pobrali krew i wogole opieka byla super.niestety nie udalo sie uratowac naszego Aniolka
[*].
mysle,ze jesli cos by sie zlego dzialo to mimo wszystko warto jechac do szpitala.
oczywiscie nikomu tego nie zycze i trzymam kciuki:):)

no właśnie dziewczyny tak tu jest w tym kraju i trzeba przywyknąć. Ja jak pisałam wcześniej narazie jestem spokojna bo nic się złego ze mną nie dzieje, wiadomo jakby coś było nie tak to bym leciała prywatnie.
A poza tym spytam się tej położnej czy niema możliwości wcześniejszego usg.

spytac zawsze warto:) trzymam kciuki :-):-)

p/s mojej przyjaciolce z Polski udalo sie i jest juz w 6 tyg ciazy:-):-)
tez sporo przeszli i teraz jest szczesliwie zafasolkowana:-):-):-)
 
Mnie glownie chodzi o to ze tutaj nie ma zwyczaju przepisywac lekow podtrzymujacych, ze usg mozna zrobic jesli sa jakies plamienia itp to wiem, no ale jesli ma sie cos stac zlego to samo usg niewiele pomoze jesli kobieta nie dostanie lekow:-( mam znajoma, byla we wczesnej ciazy w anglii, ciagle miala jakies plamienia, miala niby usg wczesniej zrobione wszystko wygladalo normalnie, ale mimo to ciagle plamila a oni do niej ciagle ze wszystko ok, no na szczescie wszystko bylo ok i dobrze sie skonczylo, ale ile by jej nerwow zaoszczedzili gdyby dosytala jakies leki, a wiele ciaz niestety mimo tego ze niby wszystko ok nie konczy sie pomyslnie:-( mam na mysli to ze wiele na poczatku podtrzymywanych ciaz pozniej przebiega zupelnie normalnie i nie rozumiem dla czego tutaj sie nie przepisuje lekow zadnych:baffled:

no ale mniejsza o to i tak nic nie mozemy zrobic w tej kwestii, trzeba miec tylko nadzieje i modlic sie zeby wszystko bylo ok i zeby zadncyh lekow nie trzeba bylo brac:tak:

Przeczytalam Twoje wpisy na blogu Dorotko, strasznie przykre:-( ze wogole sie takie rzeczy dzieja na swiecie, takie straszne rany:-( trzymam kciuki za Ciebie zeby Twoja nastepna ciaza przebiegla wzorowo;-)

ja na szczescie nie mialam az takich strasznych przezyc za soba, ale te kilka testow pozytywnych i to wyrazna gruba krecha, zrobionych przed @ taka radosc ogromna, a pozniej to wstretne krwawienie:-( tez sie wyryczalam i teraz jest ok, staram sie patrzec na przod nie do tylu, ale to boli i nawet nie wyobrazam sobie nosic ta mala istotke pod sercem przez prawie 3 miesiace i stracic ja:-(:-( to dopiero musi bolec

mam nadzieje ze teraz juz lepiej sie miewasz:tak: usciski
 
Mellisa co tam u Ciebie?

u mne się dalej rozkręca i to mnie potem denerwuje bo od kiedy ja mam liczyć pierwszy dzien cyklu ja najpierw 4 dni mam nawet nie plamienie, tylko właśnie jakis taki brązowawy śluz a potem dopiero normalne plamienie.
 
Mellisa co tam u Ciebie?

u mne się dalej rozkręca i to mnie potem denerwuje bo od kiedy ja mam liczyć pierwszy dzien cyklu ja najpierw 4 dni mam nawet nie plamienie, tylko właśnie jakis taki brązowawy śluz a potem dopiero normalne plamienie.

No wlasnie Mellisa co tam, testowalas?? Nic sie nie odzywasz, mialas we wtorek testowac, daj znac bo z ciekawosci umieram:-D
 
cholewcia nie zapisało mi wiadomośći:wściekła/y:

Kurde no nie testowałam jeszcze:sorry2::blink:, wczoraj cały dzień czułam że przyjdzie @ ale nie przyszła, wiec miałam dziś rano zatestować, ale rano temperatura mi spadła do 36,5 i stwierdziłam że na pewno przyjdzie, rano bolalo mnie w podbrzuszu potem troche kuło raz po jednej raz po drugiej stronie, chodze co chwila do łazienki bo czuje że jest sprawdzam i nic nie ma:confused: raz tylko był śluz w kolorze jasno brązowym:confused: i dalej nic.
Tak więc jutro zatestuje napewno:tak:

[
Mellisa co tam u Ciebie?

u mne się dalej rozkręca i to mnie potem denerwuje bo od kiedy ja mam liczyć pierwszy dzien cyklu ja najpierw 4 dni mam nawet nie plamienie, tylko właśnie jakis taki brązowawy śluz a potem dopiero normalne plamienie.

krufka ja tez własnie tak miałam ostatnio, teraz mi sie tylko jeden taki sluz pojawil ale w tamtym cyklu to miałąm 3 dni jasno brazowe, potem plamienia 2 dni i dopiero @
czy lekarz ci powiedział cos na temat tych plamień?? bo ja troche poczytałam o tym i zreszta sama gina mówiła ,ze to może mieć związek z progesteronem, niedomogą cialka zółtego i krótką fazą lutealną.
Ale ja badan na progesteron nie zrobiłam wiec nie wiem, ale sprawdzam w tym cyklu ta faze lutealna i narazie mam 15 dni to już w sumie durzo, a ty jak długa masz tą faze??
 
ja robilam progesteron i mialam w normie. a jak sprawdzasz tą fazę? na podstawie temperatury do skoku owulacyjnego? ja przestałam mierzyć. moja koleżanka owulacje ma dopiero koło 18 dnia cyklu. ja mam cykle średnio 30-31 dni.
 
cholewcia nie zapisało mi wiadomośći:wściekła/y:

Kurde no nie testowałam jeszcze:sorry2::blink:, wczoraj cały dzień czułam że przyjdzie @ ale nie przyszła, wiec miałam dziś rano zatestować, ale rano temperatura mi spadła do 36,5 i stwierdziłam że na pewno przyjdzie, rano bolalo mnie w podbrzuszu potem troche kuło raz po jednej raz po drugiej stronie, chodze co chwila do łazienki bo czuje że jest sprawdzam i nic nie ma:confused: raz tylko był śluz w kolorze jasno brązowym:confused: i dalej nic.
Tak więc jutro zatestuje napewno:tak:




kochana a o ile ci temp. spadla??
 
Mellisa co tam u Ciebie?

u mne się dalej rozkręca i to mnie potem denerwuje bo od kiedy ja mam liczyć pierwszy dzien cyklu ja najpierw 4 dni mam nawet nie plamienie, tylko właśnie jakis taki brązowawy śluz a potem dopiero normalne plamienie.[/QU
Np wlasnie ja tez tak mialam jasno brazowe plamienia przed@ okazalo sie ze mam za niski progresteron .Lekarz mi przepisal duphaston ana 3m-ce i juz po klopocie.
 
reklama

haha fajna emotka:-D:-D:-D
u mnie jednak przylazła:-( z samego rana, temperatura spadała codziennie od 3 dni o 0,1, 0,2 stopnia

Jedyne co dobre to to, że weszcie miałam normalny cykl po odstawieniu tabletek :-) , owulacja , skok po, i faza lutealna 15 dni :-)



ja robilam progesteron i mialam w normie. a jak sprawdzasz tą fazę? na podstawie temperatury do skoku owulacyjnego? ja przestałam mierzyć. moja koleżanka owulacje ma dopiero koło 18 dnia cyklu. ja mam cykle średnio 30-31 dni.

faza lutealna to jest faza wyższych temperatur, jest liczona od skoku po owulacji do ostatniego dnia cyklu, norma jest od 10-12 dni do 16-18dni,
czytałam ze moze byc tak że progesteron jest w normie po owulacji przez kilka dni ale potem gwałtownie spada i tez stąd te plamienia moga wystąpić,
ale moze u ciebie to jest czyms innym spowodowane,
u mnie chyba sie same hormony ustawiły bo dzis miałam normalne krwawienie bez zadnych już plamien z wyjątkiem tego wczorajszego śluziku;-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry