reklama

Staraczki na Wyspach

loczkis ja ci gwarantuje że nie będziesz miała dużo wolnego czasu... my jak wróciliśmy to mieliśmy tyle załatwień, że mąż nie miał kiedy szukać pracy ;-) a jak macie gdzie mieszkać to już duży plus... nawet jak na początek nie będziesz dużo zarabiać to dacie radę... a pomysł na biznes fajny... my tez mamy kilka tylko nie bardzo mamy kasę bo my mamy kredyt... wiec skoro macie gdzie mieszkać i macie oszczędności to polowa zmartwień z głowy ;-)
 
reklama
loczkis ja mimo że bardzo chce wrócic do pl, to też się tego boję, bo wszyscy straszną że cieżko z pracą, drogie życie itd., boje się że ciężko będzie mi się przestawić... ale wiesz co Agitatka ma rację ludzie w pl lubią narzekac i wcale nie jest tam aż tak źle, moi rodzice też nie zarabiają kokosów a żyją normalnie, w tym roku zrobi totalny remont kuchni, wymienili wszystko i jeszcze planują w lecie jechac gdzies na wakacje, ja naprawde nie wiem jak oni to robią:eek: ale to jest dowód na to ze można w pl normalnie żyć, wiadomo nie jest tam tak dobrze jak tu, z tą myślą trzeba się oswoić, ale nie ma tragedii. Zresztą kochana kiedyś i tak trzeba wrócić, o ile nie zakłada się że chcemy spędzić reszte zycia w UK. Kiedyś i tak będzie trzeba się z tym zmierzyć, a co to za róznica czy teraz, czy za rok czy dwa:tak: Macie gdzie mieszkać, macie oszczędności, wiec nie jest źle, a prace napewno w końcu znajdziesz, nie ma się co spinac i stresowac i tak kiedyś by cię to czekało:tak: Dasz radę i napewno jakoś wszystko sie poukłada.;-)
Agitatka ehh zazdroszczę tych typowo ciążowych poranków:-D:-p
 
Roxii ja wierzę, że niedługo do mnie dołączysz i razem będziemy przeżywać te piękne chwile :tak: &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& czwartek zbliża się wielkimi krokami :-) Jak nastrój i samopoczucie, faszerujesz się progesteronem dalej?

A ja dziś pół dnia wojowałam z komputerem, ciągle mi się zwieszał przy uruchomieniu i nic nie mogłam zrobić. Ale poradziłam sobie, bo jak ja się za to nie wezmę, to mój M też nie zrobi, bo jakoś nie ma drugu do komputerów, a ja jednak coś tam brata i mamę podglądałam :-)

Poza tym byłam dziś u gp. Uwielbiam te ich pytanie, czy to aby planowane, bo może jestem zainteresowana pozbyciem się ciąży. Na głowę nie upadłam i nigdy nie upadnę. Powiedziałam co miałam do powiedzenia. I wyszłam ;-) Powiedziałam, że powinnam szybko dostać list do położnej, bo powoli wkraczam w 8tc ciąży, ale nie znam ich procedur na ten temat, więc nie wnikałam...Czekam na list do położnej a potem usg żeby ujrzeć kto tak sobie w moim brzuchu gniazdko wije. Czy to jeden człowieczek, a może dwa :-D
Zasypiam na siedząco i tak dzień w dzień. M się ze mnie śmieję, że o 19.30 już leżę w łóżku, ale mówię wam dłużej nie wytrzymuje. Od niedzieli jestem ponownie na duphastonie, żel mi się skończył. I tak od wczoraj mam mega dużo mlecznego śluzu, ten żel chyba trochę go blokował, bo teraz to zalewa mnie dosłownie...
 
Agitatka super że juz jestes po wizycie u GP, niedługo powinnaś dostać list i datę pierwszego usg, oni zazwyczaj je robią ok 12-13tc, wiec jeszcze troszke i zobaczysz swojego bąbla:-D
Ja staram sie podchodzic do tego na spokojnie, ale czuję że z każdym dniem bardziej się stresuję:baffled: najbardziej cieszę się z tego ze jutro ostatni dzień do pracy i wolneeee!!!:-D odpoczne sobie i trochę poleniu****ę:tak: ale ciagle kołacze mi się w głowie myśl co bedzie jak znów sie nie uda....:sorry2:
Noelka kochana co tam u Ciebie, jak się czujesz????
aniolkowa co u ciebie?????? jak samopoczucie???
 
Agitatka wizytę u położnej powinnaś mieć w 8 tygodniu, ja miałam w 9 bo miejsc nie mieli... a usg pierwsze w 12... tak że jeszcze chwilka...

Roxii
właśnie miałam pytać czy będziesz pracować... dobrze że sobie odpoczniesz... nie myśl teraz co będzie... odpoczywaj i myśl pozytywnie ja wierzę że będzie dobrze :-)

Też dziś myślałam co u Noelki i Aniołkowej?
i jeszcze ciekawe jak się miska czuje? jak jesteś kochana to napisz co u ciebie? pozdrawiam gorąco :-)
 
Cześć dziewczynki

Roxi kochana to juz tuż tuż!!!! Ciesze sie jak na swoje:-) Czytam Greya, czytam. Juz ponad 200 stron przeczytałam:zawstydzona/y: podoba mi sie, ale jakos nie mam czasu siąść z książką i zazwyczaj to robię jak idę spać, przeczytam kilka stron i zzzzz......:zawstydzona/y:

Agitatka ty to jesteś cierpliwa i dzielna. Ja za nic w świecie nie wytrzymałabym z usg tak długo. Ale w sumie jak sie nic nie dzieje to znaczy, ze wszystko dobrze. Ja bez ciazy jestem ciagle śpiąca i mogłabym spać wszędzie i o każdej porze. Nawet podczas ćwiczeń jestem śpiąca, ale to ja mam tak całe życie. A i tak chodzę spać o północy.

Abed jak tam szukanie pracy? Szymonek już zdrowy?

Noelka ty jeszcze w dwupaku?

A ja dziś nieplanowane wolne miałam. Wczoraj miałam incydent w pracy i wylądowałam na A&E z podejrzeniem zlamanego nosa, ale dziś juz czuje sie dobrze i jutro wracam do pracy. pospałam do 11:zawstydzona/y:
kurcze codziennie mi ucieka, żeby do tej kliniki zadzwonić. Muszę chyba sobie kartkę napisać i zostawić na widoku.
 
czesc dziewczyny. Ja z malzem ledwo zywa od paru dni, maz juz drugi dzien wolne wzial bo jakies grypsko sie przyplatalo, Nie cierpie sie czuc jak detka.

Aniolkowa, to cos ty w tej pracy wyrabiala ;-), ze podejrzewano zlamanie noska? Dobrze, ze jest caly i zdrowy :)

Loczkis, rozumiem twoje obawy przed powrotem do PL. U mnie w miescie tez nie za dobrze sie dzieje, pracy malo, wiele sie nasluchalam, ale z tego co opisujesz macie oszczednosci, macie gdzie mieszkac, wiec jestescie na naprawde dobrej pozycji. Najwazniejsze, ze macie w sobie nawzajem oparcie. Praca z czasem sie znajdzie i wszystko sie powoli pouklada, zycze powodzenia!!!

Noelko, ja tez mysle o tobie, daj znac czy wszystko ok :tak:

Roxii, to juz tuz tuz :tak: Mysl pozytywnie, fajnie ze bedziesz na wolnym. Odpocznij i zrelaksuj sie troszke, nie mysl za duzo o tym co bedzie, najlepiej znajdz sobie jakies zajecie zeby czas szybko uplynal bez niepotrzebnych negatywnych rozmyslan. My tu wszystkie trzymamy kciuki!

Agitatka ja tez mialam peirwszy skan dokladnie w 12 tygodniu. Zobaczysz szybko zleci :) A z tym sluzem to u mnie tez bylo obficie do calkiem niedawna, ale to dobry znak, znaczy ze sie dobrze fasolka zaczopowala :tak:

Pozdrawiam WAS wszystkie ;-)
 
Aniolkowa szukanie pracy bez większych efektów jak na razie... przynajmniej z każdą wysłaną aplikacją mój list motywacyjny jest lepszy ;-) A Szymon już dawno dobrze... bryka i rozrabia :-) za to mnie teraz chyba bierze... a cię jakiś dzieciaczek uderzył?

joasia zdrówka dla ciebie i męża
 
Hej dziewczyny ja nadal w dwupaku:) wy sie nie martwcie jak tylko jakies skurcze sie zaczna czy cos to od razu dam wam znac:) niestety czuje ze to jeszcze potrwa:( dzis mialam spotkanie z polozna i umowilysmy sie na 40 tc pozniej wizyta 41 tc a 42 jak nic nie wyjdzie to wywoluja.
Ja mam nadzieje ze do tego nie dojdzie bo wylowywany porod jest trudniejszy i bardziej meczacy moze trwac az 3 dni:( moja kolezanka tak miala masakra.
Na wizycie wszystko bylo ok, serduszko bije pieknie, brzuszek urosl 2cm i polozna mowi ze dziecko na pewno ma juz z 3kg.
Dzis mialam ostatnie zajecia ze szkoly rodzenia. Pokazywali jak kapac, klasc dziecko i ogolnie pielegnowac.
No i teraz czekam. Zaden czop mi jeszcze nie wylecial, skurczow nie mam, nie czuje zeby porod mial przyjsc:( a chcialabym juz :)

roxii kciuki zacisniete:)
 
reklama
Joasia wracaj szybko do zdrowia i siły.

Noelka dobrze, że synek sobie ładnie waży. Nie za mało i nie za dużo. Masz juz ciąże donoszoną to możesz rodzic. Albo moze poczekaj na Roxi, żeby przejęła pałeczkę?

Abed wy niedługo roczek obchodzicie?A praca sie w końcu znajdzie.
tak, dostałam od dziecka tą podstawą od szczotki do kibelka :-) Najlepsze jest to, że on mnie uwielbia i chyba z miłości to zrobił :-D Nos na szczęście cały i prosty;-).

Loczkis jak tam @. Przyszła?

Miska odezwij sie proszę. Jak u ciebie?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry