dziewczyny, przepraszam ze nie do kazdej napisze, ale ja tak troche z doskoku ;-) dzisiaj wrocilam do Polski, wczoraj dostalam telefon, ze w srode mam sie stawic po papiery, bo przyjeli mnie do pracy
tak wiec wczoraj kupilam bilet i na wariata przylecialam
wogole dzisiaj jak wysiadlam z samolotu to chyba z 5 osob dzwonilo z ofertami, normalnie w szoku jestem
szkoda tylko, ze moj maz musial na razie zostac w Irlandii, no ale i tak jade na dwa miesiace na szkolenie, nawet jeszcze nie wiem gdzie
po szkoleniu mam nadzieje, ze juz do mnie dolaczy, bo powiem wam, ze pobyt w Polsce mnie bez niego nie cieszy
pozdrawiam was wszystkie, a za Kari i Joasie trzymam kciuki, za szybki i bezproblemowy porod :-)
tak wiec wczoraj kupilam bilet i na wariata przylecialam
wogole dzisiaj jak wysiadlam z samolotu to chyba z 5 osob dzwonilo z ofertami, normalnie w szoku jestem
szkoda tylko, ze moj maz musial na razie zostac w Irlandii, no ale i tak jade na dwa miesiace na szkolenie, nawet jeszcze nie wiem gdzie
po szkoleniu mam nadzieje, ze juz do mnie dolaczy, bo powiem wam, ze pobyt w Polsce mnie bez niego nie cieszy
pozdrawiam was wszystkie, a za Kari i Joasie trzymam kciuki, za szybki i bezproblemowy porod :-)
Powodzenia!!!!!!!
same czarne myśli mnie nachodzą, boję się ze jutro nic tam nie zobaczę, albo okaże się że dzidzia źle się rozwija lub co gorsze serduszko już nie bije.....
Poki co zero objawow, nawet dzisiaj wybralam sie na ponad 2 godzinny spacerek po miasteczku i wcale tego nie odczulam. Odliczamy dajej 