reklama

Staraczki na Wyspach

Oczywiście, że tutaj też się będziemy udzielać, nie ma co pozwolić, żeby wątek nam zamknęli, bo podejrzewam, że jeszcze sporo kobietek zgłosi się tutaj w potrzebie :tak:

Wiecie co myślałam, że moje dziecko jest już na tyle dojrzałe i ma odpowiednią ilość oleju w głowie, że głupot nie będzie robił. Ale się myliłam...Jakoś niedawno nalał Olbasu do dekodera, na szczęście udało mi się go wysuszyć i działa. A dziś...
Przeszedł sam siebie...Wyrwał przycisk od pilota i zapchał go sobie do nosa. Ledwo wydmuchał, myślałam, że będziemy musieli jechać na pogotowie :no: Normalnie boję się pomyśleć, co mu jeszcze przyjdzie do głowy...Im starszy tym co raz z nim gorzej...

Jak myślicie czy już na tym etapie ciąży mogłabym wypić mięte, bo bardzo lubię i nie ukrywam, że brakuje mi tego ziółka
 
reklama
Agitatka ale agent z twojego synka :-) ale się uśmiałam :-) aż boję się co moje będzie wymyślać, bo on teraz już taki uparty i na dodatek robi już cos specjalnie, jak mu zabraniam :-)a dlaczego nie pijesz mięty?? ja nic nie słyszałam o tym? nie można w ciąży??

ja też będę się tu jeszcze udzielać :-) też się przywiązałam ;-)
 
Agitatka mieta jak najbardziej, pomaga na nudnosci i sensacje po nich. Jak z kazdym ziolkiem poporstu nie nalezy przesadzac. 2 szklanki dziennie nie zaszkodza. A twoj synek rozbroil mnie do lez :tak: Dobrze, ze jednak wydmuchal.
 
Oj Agitatko - znamy takie numery znamy:tak:... na poczatku przerazajace ale potem porazajace ;-)
moja sobie kiedys groszka wsadzila do nosa... ja pierdziu...
na szczescie groszek sie ropuscil...:baffled: miala 2 latka
z dziecmi to nigdy nie wiadomo.. co im strzeli do tej glowy;-)

choc powiem Ci ze mnie na szczescie ominely jakies ekscesy typu wchodzenie na stoly, okna, szafki, psucie, testowanie i eksperymenty.. wydaje mi sie ze teraz jest super bo Olivcia cokolwiek Piotrula niebezpiecznego nie wymysli to leci do mnie na skarge:-p chyba ze cos razem wymysla i jest cisza za dlugo to wiadomo ze trzeba interweniowac ... ale raczej od ich pomyslow nigdy sie krzywda nikomu nie stala..
pomysly typu w zime wychodzenie do ogrodka na bosaka po sniegu (kiedy mama w lozku jeszcze) i przyniesienie mamie sniegu do lozka:szok::-D
albo nalanie wody do wanienki dla lalki i mysle lalki w pokoju (konczy sie woda na dywanie)
albo sprawdzenie jak sa wysocy i kreski na scianie gotowe;-)

Agitatko - a co do miety to pij pij!!:tak: mi nawet lekarka poradzila na mdlosci i wzdecia
wiec ja pije nawet do litra dziennie:tak:

dziekuje Wam dziewczynki;-)


no i jeszcze jedno - PIAAAATTTEEEEKKKKKKK:-D:-D:-D
 
abed no nie zgadniemy chyba nigdy co dzieciom chodzi po głowie, ale myślałam, że mam już za sobą takie wypadki, a jednak :sorry2: Dziś na dodatek wysmarował się wazeliną, bo on się nudzi :-D
tiluchna joasia dziękuję za podpowiedź, a zrezygnowałam z mięty, bo gdzieś mi się obiło o uszy, że lepiej nie stosować ziół w ciąży. Tak samo jak przestałam pić melisę z tego powodu...Ale dziś sobie zaparzę z miłą chęcią :-)

Pępek zrównał mi się z ciałem, niedługo wyjdzie na wierz, a ja od czasów dzieciństwa mam swoją fobię na tym punkcie. Kiedyś sobie ubzdurałam, że dotykając pępka przedrę się do wnętrza brzucha i mi wszystko wyleci...I wstyd się przyznać, bo stara dupa, a ja dalej tak mam :zawstydzona/y:

A jeszcze mam dziwne wrażenie w kroczu, ciągnie mnie coś nie zawsze, ale uczucie to dziwne mi towarzyszy...Nie wiem czy to wina tego, że z Filipkiem miałam robione nacięcie :confused:
 
Ostatnia edycja:
Roxi moj j dopiero teraz moze sie zarejestrowac jako self employer i jest wtrakcie skladania papierow wiec do tej pory wszystko na czarno i jesli nie chodzi do pracy to nie mamy ani grosza. Prawie 2 mies byl zarejestrowany w job centre ale nie przysylali zadnych pieniedzy wiec odpuscilismy bo wizyty w biurze wiazaly zie z braniem wolnego dnia a wizyt bylo od cholery. Wiec nie mamy zadnych pomocy od panstlwa nawet, j musi pracowac, juz ten tydzien nawet nas troche pogonil finansowo.

Dzieki za wsparcie dziewczyny. Wierze ze w koncu sobie poukladam to wszystko, potrzeba czasu, ale mam tyle na glowie ze mnie to strasznie przerasta. Pojelam decyzje ze nie jade na slub :-( teraz musze to przekazac siostrze. Nie wyobrazam sobie zostawic malego z j, niby mowi zebym jechala, ze on da rade, ale widze ze nie da... nawet jak znikam na 10min to wracam a tu krzyk dziecka, j spanikowany bo nie wie jakgo uspokoic, wiadomo jak to takiego malca tylko piers ucisza a wisiec mogl by caly czas. Jak mam go zostawic na caly weekend... j nawet nie budzi sie w nocy na placz malego. Ostatnio polozylam go w nocy placzacego kolo taty zeby sprawdzic, zero reakcji, jakby panowala bloga cisza. Zamartwilabym sie na smierc.
 
hej dziewczyny, mi też głupio na prywatną grupe o jednak później do Was dołączyłam ;-) nie będzie mnie teraz 2 tyg także będę się rzadziej udzielać, przepraszam że nic nie poodpisuje ale mam troche zamieszania przed wyjazdem.

Kari mój też nie reaguje/nie ragował nigdy na płacz w nocy, śpi jak zabity. Szkoda że nie będziesz na slubie siostry wiem jak bardzo chciałaś i się cieszyłaś, ale siostra napewno zrozumie :tak:
 
Kari szkoda ze jednak nie polecisz na ślub siostry:sorry2: ale maleństwo ważniejsze, bez sensu żebyś leciała i ciągle się martwiła czy wszystko OK i czy J da sobie radę. Wiem ze pewnie ci przykro, niestety czasem tak w zyciu wychodzi że trzeba wybrać między jednym a drugim...:sorry2: A co do pracy twojego to już rozumiem, niewiedziałam że on na czarno, skoro tak to faktycznie nic mu się nie należy:no: szkoda.... dasz jakoś radę, silna babka z ciebie;-)
Agitatka ja jak byłm mała to włożyłam sobie do ucha kulkę styropianu:-D weszła tak głęboko że nieobyło się bez wizyty u laryngologa:tak: a musze zaznaczyc że byłam dość grzecznym i spokojnym dzieckiem, a mimo to tez miałam czasem głupie pomysły, jak każde dziecko:tak:
Co do pępka to też mam podobną fobię, bardzo nie lubie go dotykać , niedojrze mnie to boli to też mam głupie wrażenie że coś moge uszodzić:-D zupełnie nie wiem skąd się to wzięło, takze kochana nie jesteś sama;-) zresztą ja mam też tak z bliznami, na kolanie mam dosć dużą bliznę po szyciu i nienawidzę jej dotykac bo wydaje mi się że skróra tam jest bardzo delikatna i to się rozleci:-D mój M zawsze przez to się ze mnie śmieje:dry::-D
 
Kari - ojej:shocked2: to faktycznie kicha:-( ale czym szybciej sie zarejestruje i wykaze minimum 16h tygodniowo bedziecie sie musieli ubiegac o pomoc
do tego czesu mam nadzieje, ze dacie rade
najwazniejsze ze maz ma prace i ten dochod jest ( nie wazne jaka droga)
 
reklama
Agitatka, Roxii ja mam tak z bliznami... jak byłam mała po wycięciu wrostka, już kilka lat po jak mój brat to miał to mi się wydawało że mnie boli i że mi się rozejdzie... teraz gorzej jest z raną po cesarce... w końcu to przez pół brzucha :szok:

Kari
wiem że ci przykro że nie będziesz na ślubie siostry, ale cesarki nie dało się przewidzieć, a po cesarce nie jest łatwo... ja pamiętam że po dwóch tygodniach dopiero czułam się jako tako... a jak po 6 pojechaliśmy do Londynu dwie godziny drogi to rana tak mnie rwała...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry