Wredotko, bardzo mi przykro... Nie znam sytuacji, więc niewiele Ci mogę doradzić. Powiem jedynie, że jestem z Tobą i wspieram Cię duchowo.
A skoro przegiął i zachowaniem nie daje Ci do zrozumienia, że jesteś dla niego tym, kim deklaruje, że jesteś, to może mu powiedz o tym, co czujesz? Próbowałaś mu przedstawić to, jak widzisz jego zachowanie? Że brakuje Ci spójności w jego postępowaniu i słowach? Może on nie wie jakiego zachowania od niego oczekujesz tak na prawdę i jak widzisz różne sprawy?
Ja stawiam na rozmowę w związku. Im więcej mówisz o swoich uczuciach i im jaśniej przedstawiasz swój punkt widzenia, swoje oczekiwania, tym jaśniejszą sytuację dajesz drugiej stronie. I trzeba bardzo uważnie się słuchać, aby faktycznie usłyszeć to, co ktoś chce Ci powiedzieć. Bo nie zawsze ludzie mówią wprost niestety.